IKS

Sacrum Profanum 2026

Między 6 a 11 listopada Kraków stanie się przestrzenią muzyki nowej, wypełnioną rytmem rytuału i barwami instrumentów z różnych stron świata. 24. edycja festiwalu Sacrum Profanum zaprezentuje wydarzenia łączące prastare tradycje z eksperymentami otwartymi na przyszłość oraz poruszy miejsca na co dzień wypełnione ciszą: między innymi Czytelnię Główną Biblioteki Jagiellońskiej. Sercem programu Sacrum Profanum 2026 będzie wspólna instalacja koreańsko-polskiej pary artystów – Si On oraz Jakuba Ziółkowskiego.

Główną linię 24. edycji wyznacza Rytuał, sześć koncertów zaplanowanych dla przestrzeni stworzonej przez rezydentów festiwalu – Si On i Jakuba Ziółkowskiego – w Cricotece. „Wielkoformatowe malowane tkaniny i humanoidalne figury z używanych ubrań zbudują świat przywodzący na myśl rytualny namiot: miejsce powołane na czas festiwalu, zawieszone pomiędzy galerią a przestrzenią obrzędu” – mówi Krzysztof Pietraszewski, dyrektor artystyczny festiwalu Sacrum Profanum. „Wewnątrz znajdzie się kameralna scena, wokół której zasiądzie publiczność. Każdego dnia dwa występy połączy muzyczno-rytualna interwencja Ziółkowskiego, który wejdzie w rolę mistrza ceremonii” – dodaje. „Sytuacja zaproponowana przez Jakuba Juliana Ziółkowskiego i Si On podczas festiwalu Sacrum Profanum zrywa z podziałem na to, co sceniczne i publiczne, wysokie i niskie” – zauważa Kamil Kuitkowski, kurator instalacji współrealizowanej z Cricoteką pod tytułem Up in the gods.

REKLAMA

 

Ta niecodzienna sceneria będzie sprzyjała nawiązywaniu bliskiego kontaktu publiczności z artystami z różnych stron świata. W ramach pasma Rytuał odbędą się koncerty łączące artystów reprezentujących rozmaite stylistyki: od medytacyjnego dialogu Clary Lévy z muzyką Hildegardy z Bingen, po energetyczną eksplozję dźwięku w wykonaniu Ryosuke Kiyasu. Podczas sześciu koncertów pasma Rytuał wystąpią również Timothy Archambault (pibigwan – tradycyjny algonkiński flet), Eyvind Kang (viola d’amore), Jessika Kenney (głos), Madhuvanti Pal (rudra vina – indyjski instrument strunowy) oraz zespół WCIAS wydobywający awangardowy potencjał z wielkopolskiego folku. Publiczność będzie mogła na żywo usłyszeć zarówno antyczny aulos odtworzony przez Lukasa de Clercka, jak i instrumenty zupełnie nowe, skonstruowane na potrzeby współczesnych kompozycji.

W wieczornej części festiwal przeniesie się z Cricoteki do przestrzeni, które na co dzień wypełnia cisza. Orkiestra Sinfonietta Cracovia wraz Kateriną Gryvul i Agatą Zemlą zabiorą publiczność w muzyczną podróż inspirowaną malarstwem Józefa Chełmońskiego. Z kolei Chór Polskiego Radia stworzy niepowtarzalne doświadczenie zanurzenia w muzyce Krzysztofa Pendereckiego i kompozytorów współczesnych, która wybrzmi niemal z każdego zakamarka Czytelni Głównej Biblioteki Jagiellońskiej. Finałowym akcentem koncertu będzie Come to the Edge! autorstwa Cecilie Ore, kompozycja z dedykacją dla przeciwniczek reżimu Putina, która po rosyjskiej napaści na Ukrainę nabiera jeszcze silniejszego antyautorytarnego znaczenia.

 

Festiwal Sacrum Profanum pozostaje zaangażowany w najbardziej aktualne i palące problemy współczesności, oddając głos artystom. Wśród tegorocznych propozycji nie zabraknie twórczych manifestów ekologicznych czy muzyki podważającej wszechwładzę algorytmów. Francuski kolektyw La Nòvia w programie konfrontującym technologie przyszłości oraz ludzki wymiar muzyki po raz pierwszy w Polsce wykona muzykę Conlona Nancarrowa i Jessiki Ekomane.

REKLAMA

 

Listopadowy festiwal zaprasza także do wspólnego doświadczania muzyki nowej. Każdy znajdzie tu dogodny sposób odkrycia muzyki nowej dla siebie: od swobodnego spotkania ze współczesnymi twórcami (m.in. Barbarą Drazkov) w konwencji Domówki w klubie Hevre na krakowskim Kazimierzu, przez warsztaty, wydarzenia dla dzieci, po Marsz Niepodległej Muzyki. W tym roku barwny korowód, który staje się stałą tradycją Sacrum Profanum poprowadzą artyści rezydenci z kolektywu La Nòvia. „To radosna celebracja Święta Niepodległości, która jest otwarta dla każdego. Zachęcamy wszystkich Krakowian do wspólnego przemarszu ulicą Grodzką do Rynku Głównego. Nie ma tu jednej partytury ani melodii, połączy nas jednak wielogłos i przestrzeń do słyszenia siebie nawzajem” – mówi Carolina Pietyra, dyrektorka Krakowskiego Biura Festiwalowego.

 

 

PROGRAM MUZYCZNY:

 

6 listopada (piątek) – Cricoteka, 18:00

Prosimy usiąść lub się położyć, zamknąć oczy i wyłączyć. Pierwszy Rytuał zacznie się od muzyki na granicy słyszalności, a skończy na brzmieniu instrumentu, który być może nigdy nie istniał.


W pierwszym Rytuale zestawiamy dwa instrumenty, które jeszcze niedawno nie istniały. Eneasz Kubit jest pomysłodawcą pierwszego w Polsce akordeonu ćwierćtonowego, pozwalającego grać także pomiędzy półtonami. Lukas de Clerck zaprojektował teleskopowy aulos – współczesną odpowiedź na antyczny instrument, który zniknął z użycia ponad tysiąc lat temu. Jeden rozbudowuje to, co znane, drugi powstaje ze strzępów wiedzy o przeszłości. Oba otwierają muzykę na mikrotony, dudnienia i nieoczywiste barwy.

 

Zaczniemy w całkowitej ciemności od prawykonania Please, sit comfortably or lie down. Close your eyes and switch off. You can fall asleep, everything will be fine. Artura Zagajewskiego. Utwór przez cały czas pozostanie bardzo cichy. Akordeon zostanie nagłośniony z bliskiej odległości – nie po to, by zabrzmiał potężnie, lecz by przybliżyć publiczności najdrobniejsze drgania, szmery i dźwięki obu stron instrumentu. Potraktujcietytuł dosłownie: usiądźcie lub się połóżcie, zamknijcie oczy, wyłączcie się, a nawet zaśnijcie. Wszystko będzie dobrze.

 

Z ciemności wyprowadzi nas interwencja Jakuba Ziółkowskiego, a po niej akustycznie zabrzmi teleskopowy aulos. De Clerck przez lata grał na rekonstrukcjach dawnych instrumentów i samodzielnie wytwarzał stroiki, aż postanowił uwolnić aulos od obowiązku wiernego odtwarzania przeszłości. Jego instrument nie ma otworów palcowych, a wysokość dwóch jednocześnie brzmiących piszczałek zmienia się przez ich teleskopowe rozsuwanie. Stroiki zachowują się jak dwa oscylatory, wytwarzając mikrotonowe tarcia, dudnienia i gęste drony. W Krakowie de Clerck sięgnie po fragmenty albumu The Telescopic Aulos of Atlas i zaprezentuje zupełnie nowy materiał.

 

Pierwszy Rytuał nie prowadzi więc z teraźniejszości w antyk. Spotykają się w nim dwa współczesne wynalazki i dwa sposoby wejścia głębiej w dźwięk, by zagrać muzykę, której wcześniej się nie dało usłyszeć.

 

Pasmo koncertów Rytuał

 

 

Rytuał to główne pasmo koncertów tegorocznej edycji. Każdego dnia łączymy artystów prezentujących własną wersję Rytuału. Sięgną do zapomnianych kultur i zanikających tradycji, stworzą fantastyczne etnografie i współczesne formy, które mogą wprowadzać odbiorców w trans. Usłyszymy muzykę z różnych stron świata – od rekonstrukcji wielkopolskiego folku, przez pieśni Algonkinów i indyjskie ragi, po japoński performans i współczesny instrument wywiedziony ze starogreckiego aulosu.

 

Rytuał zaczyna się od przekroczenia progu. Wejdźcie do instalacji Si On i Jakuba Ziółkowskiego – świata malowanych tkanin i humanoidalnych figur, przywodzącego na myśl rytualny namiot. To powołana na uświęcony czas festiwalu przestrzeń. To także sfera rozpięta między sztuką a obrzędem, w której publiczność zasiądzie wokół centralnej sceny. Każdego dnia dwa występy połączy muzyczno-rytualna interwencja Ziółkowskiego, który na czas koncertów wejdzie w rolę mistrza ceremonii. Artyści i muzyka będą się zmieniać, ale wszystkie części Rytuału zachowają ten sam, nieprzerwany przebieg.

 

Artur Zagajewski – Please, sit comfortably or lie down. Close your eyes and switch off. You can fall asleep, everything will be fine. na akordeon ćwierćtonowy solo (2026) 30’ (premiera światowa)

Eneasz Kubit – amplifikowany akordeon ćwierćtonowy

 

Jakub Ziółkowski – rytualna interwencja 10’

 

Lukas de Clerck – The Telescopic Aulos of Atlas (2024) 30’

Lukas de Clerck – teleskopowy aulos

 

 

6 listopada (piątek) – Dziedziniec Muzeum Armii Krajowej, 20:30

Co się dzieje, gdy studenci AMKP i muzycy Ensemble Contrechamps stają się jednym zespołem? Polska premiera muzyki Jürga Freya będzie zarazem koncertem i lekcją uważnego słuchania.

 

 

Zachęca do tego muzyka szwajcarskiego kompozytora, mistrza kruchych dźwięków, przejrzystych faktur i uważnego studiowania akustycznych rezonansów. Frey, związany z kolektywem kompozytorskim Wandelweiser, tworzy muzykę oszczędną, jasną i rozwijającą się bez pośpiechu. Opowieść o kruchych doznaniach nie opiera się na popisowej wirtuozerii. Wymaga kontroli barwy i dynamiki, cierpliwości oraz słuchania dźwięków, które dopiero się pojawiają albo właśnie zanikają. Każdy gest może zmienić delikatną równowagę całego zespołu. Jednak to także piękna i wzruszająca muzyka. Tak po prostu…

 

Sacrum Profanum konsekwentnie rozwija współpracę z Akademią Muzyczną im. Krzysztofa Pendereckiego. Najpierw zaprosiliśmy młodych kompozytorów i wykonawców do zaprezentowania własnej twórczości. Rok później studenci perkusji pracowali z Marshallem Trammellem nad społeczną praktyką grupowej improwizacji. Tym razem adepci zmierzą się z repertuarem, technikami i sposobem pracy, których nie spotyka się często w programie studiów – razem z Ensemble Contrechamps przygotują polską premierę Récit des sensations fragiles szwajcarskiego kompozytora Jürga Freya.

 

Próby rozpoczęły się już w czerwcu pod opieką dr Martyny Zakrzewskiej, a nad interpretacją pracuje ze studentami także dyrygent Antoine Françoise. Pięcioro muzyków Contrechamps i trzynaścioro młodych wykonawców stworzy jeden osiemnastoosobowy zespół. Studenci nie będą więc „dodatkiem” do koncertu ani uczestnikami mistrzowskiego pokazu – stanowić będą większość obsady i wspólnie z doświadczonymi artystami wezmą współodpowiedzialność za blisko godzinny przebieg utworu.

 

Zadaszony dziedziniec Muzeum Armii Krajowej pozwoli tej muzyce swobodnie rezonować. Uważność, której uczą się wykonawcy, stanie się również wskazówką dla publiczności.

 

Jürg Frey – Récit des sensations fragiles (2024) 55’ (premiera polska)

 

Ensemble Contrechamps

Antoine Françoise – dyrygent

Laurent Bruttin – klarnet

Charles Pierron – waltornia

Simon Aeschimann – gitara

Hans Egidi – altówka

Noëlle Reymond – kontrabas

 

dr Martyna Zakrzewska – opieka nad Kołem Naukowym Wykonawstwa Muzyki Współczesnej „New Wayve”

 

Studenci AMKP:

Julia Szlendak – skrzypce
Aspen Bajak – skrzypce
Maria Treit – wiolonczela
Martyna Jaracz – flet
Adam Gąsiorek – obój
Dawid Skóra – saksofon
Michał Durowski – trąbka
Szymon Jarzyński – puzon
Łukasz Adamczyk – tuba
Gabriela Dudziak – harfa
Karol Michalik – akordeon
Michał Kisielewicz – perkusja
Beniamin Gleń – perkusja

Zosia Młyńska – producentka strony studenckiej

 

7 listopada (sobota) – Cricoteka, 18:00

Co łączy wielkopolskie wiwaty z muzyką obrzędu, który nigdy nie istniał? Dron, repetycja i przekonanie, że instrumenty tradycyjne nie należą wyłącznie do przeszłości.

 

 

Album Wiwaty wyrasta z wielkopolskiej muzyki tradycyjnej i wydobywa z niej awangardowy potencjał. Karol i Filip Majerowscy sięgają po fragmenty melodii Walentego Żmudy i Szczepana Sadowskiego, braci Kurowskich, Tomasza Brudły oraz Franciszki Ciesiółki, traktując je nie jak cytaty, lecz jak inspirację do innego myślenia o dźwięku. Ciągły ton dud, instrumenty dęte blaszane i głosy wydłużają muzyczny czas, aż rytm zaczyna rozpływać się w rezonansie, a melodie odsłaniają mikrotonowe napięcia, dudnienia i wykonawcze niedoskonałości. Wszystko dzieje się bez elektroniki. Z muzyką Sary Davachi ten materiał łączy elegancja i cierpliwość, z jaką dźwięk rozwija się i ujawnia kolejne składowe harmoniczne. To dla nas część nowej sceny dudziarskiej z Brìghde Chaimbeul czy Harrym Górskim-Brownem na czele, których już znacie z poprzednich edycji. Dudy działają w niej jak akustyczny oscylator i zachowują regionalną tożsamość. WCIAS nie uwspółcześnia tradycji – eksperyment od dawna był w niej obecny.

 

Po interwencji Jakuba Ziółkowskiego podobny język przejmie Kromleh, ale zerwie jego więź z określonym regionem i źródłem. Lira korbowa Pancerza i perkusja Maćka, znane z kasety demo Na komary, spotkają się w nowej kompozycji z irańskim instrumentem strunowym, santurem Sylwestra Sudnika. Nie będzie on dodatkiem, lecz równorzędnym trzecim głosem. Trzy amplifikowane instrumenty zbudują gęste warstwy dronu, repetycji i transowego hałasu, brzmiące jak pozostałość obrzędu kultury, której nie znajdziemy na żadnej mapie.

 

WCIAS odnajduje eksperyment w tradycji. Kromleh wymyśla tradycję w eksperymencie.

 

WCIAS – Wiwaty (2026) 30’

Karol Majerowski – dudy wielkopolskie, trąbka, śpiew

Filip Majerowski – puzon, tuba, sakshorn tenorowy, róg, trąbka, śpiew

 

Jakub Ziółkowski – rytualna interwencja 10’

 

Kromleh – nowy utwór (2026) 30’ (premiera światowa)

Maciek – perkusja

Pancerz – lira korbowa

Sylwester Sudnik – santur

 

WCIAS – „Wiwat”, nagranie utworu w serwisie Bandcamp.
Kromleh – Na komary, album w serwisie Bandcamp.


—

Miejsce: Cricoteka

—

Dostępność:
Wydarzenie potrwa około 65–70 minut i odbędzie się bez przerwy. Dwa występy połączy dziesięciominutowa interwencja Jakuba Ziółkowskiego.

Publiczność będzie siedzieć wokół centralnej sceny na poduchach, pufach i dywanie. Dostępnych będzie również kilka krzeseł dla osób, które nie mogą usiąść na podłodze lub niskich siedziskach.

Oba występy będą amplifikowane i oparte na długich dźwiękach, repetycjach oraz nakładających się warstwach brzmienia.
Z wydarzenia można wyjść w dowolnym momencie, ale nie będzie możliwości ponownego wejścia do sali.

 

7 listopada (sobota) – Teatr KTO, 20:30

Jak brzmi natura, kiedy troska o nią zmienia się w niepokój? Cztery kompozycje poprowadzą nas przez równonoc, cierpienie, wyschnięte pole i świt.

 

 

Naturceare łączy angielskie słowo nature ze staroangielskim ceare – troską, lękiem i zamartwianiem się. Nazywa stan, w którym zachwytu nad światem nie da się już oddzielić od obawy o jego przyszłość.

 

Koncert otworzy rozszerzona wersja Ritual for Changing Times – Spring Equinox autorstwa Tine Surel Lange. Artystyczne wideo z tancerką na tle lofockiej góry będzie jednocześnie wizualizacją dla publiczności i partyturą, z której czternastoosobowa orkiestra odczyta gesty oraz kierunki rozwoju dźwięku. Rytuał równonocy wyraża nadzieję, że ludzkość zdoła zmienić kurs i odzyskać pokorę wobec otoczenia.

 

Dokładnie pół wieku po premierze podczas festiwalu w Szirazie powróci Cahargah. Hell Is But a Sparkle of Our Futile Suffering irańskiej kompozytorki Fozié Majd. Na potrzeby pierwszego od 1976 roku wykonania opracowano partyturę i przygotowano głosy orkiestrowe. Cahargah odsyła do jednego z perskich systemów modalnych, natomiast dalsza część tytułu brzmi jak odwrócenie religijnego wyobrażenia: piekło nie jest przyszłą karą, lecz zaledwie odbłyskiem cierpienia przeżywanego już tutaj. Wobec wojny, represji i następstw brutalnie tłumionych protestów w Iranie zdanie to przestaje należeć wyłącznie do historii.

 

Dwa utwory zamówione przez Muzeum Narodowe w Warszawie wyrastają z malarstwa Józefa Chełmońskiego. W what field whispers Agata Zemla zagra na amplifikowanym obrazie polnym pełnym traw i źdźbeł. Dźwięki wyschniętej łąki połączą kryzys środowiskowy z pamięcią wyzysku chłopskich przodków. W Uhtceare Katariny Gryvul smyczki, głos i elektronika przywołają budzące się ptaki, a wraz z nimi nostalgię, samotność i świadomość przemijania.

 

Koncert stanie się rytuałem przechodzenia przez lęk, cierpienie i żałobę klimatyczną z nadzieją na zmianę i pytaniem „Co dalej?”.

 

Tine Surel Lange – Ritual for Changing Times – Spring Equinox na smyczki i wideo (2022) 20’

Fozié Majd – Cahargah. Hell Is But a Sparkle of Our Futile Suffering** na instrumenty smyczkowe (1976) 12’ (premiera polska)
Agata Zemla – what field whispers* na smyczki i elektronikę na żywo (2024) 20’
Katarina Gryvul – Uhtceare* na głos, 14 smyczków i elektronikę (2024) 15’

 

Agata Zemla – elektronika

Katarina Gryvul – głos, elektronika

Lilianna Krych – dyrygentka

Sinfonietta Cracovia

 

 

Sinfonietta Cracovia – Naturceare, album w serwisie Bandcamp.

 

—

Miejsce: Teatr KTO

*zamówienia Muzeum Narodowego w Warszawie

**utwór udostępniony za uprzejmą zgodą kompozytorki; przepisanie partytury i opracowanie głosów: Maciej Miziołek

Współpraca programowa, konsultacje merytoryczne: Lilianna Krych, Jan Topolski, Idin Samimi Mofakham

Współorganizatorem koncertu jest Sinfonietta Cracovia.

 

—

Dostępność:
Koncert potrwa około 70-75 minut i odbędzie się bez przerwy. Publiczność będzie siedzieć na krzesłach. W trakcie wydarzenia można wyjść z sali, a następnie do niej powrócić na oklaskach pomiędzy utworami.

Koncert nie będzie bardzo głośny, ale może być intensywny emocjonalnie z uwagi na podejmowane tematy i ewokowany nastrój – niepokoju, lęku, smutku. Pojawią się amplifikowane smyczki, głos, elektronika na żywo oraz szmerowe dźwięki wydobywane z obrazu zbudowanego z wysuszonych roślin. Program dotyka problematyki kryzysu środowiskowego, wyzysku, cierpienia, wojny, represji i śmiertelności.

Pierwszemu utworowi będzie towarzyszyć projekcja przedstawiająca performerkę na tle górskiego krajobrazu. Wideo będzie również pełnić funkcję wizualnej partytury dla muzyków.

 

8 listopada (niedziela) – Cricoteka, 18:00

Najcichszy krzyk spotka się z uderzeniem, którego nie sposób zignorować. Dwa japońskie performansy zagospodarują tę samą energię dwiema skrajnymi strategiami –niemal bezgłośnym gestem i fizyczną eksplozją.

 

 

Powojenna japońska kultura eksperymentalna często rozwijała radykalne strategie ekspresji w napięciu wobec społecznej dyscypliny i presji konformizmu – od redukcji i niemal niewidocznego gestu po noise i fizyczny atak dźwięku. Sztuka stawała się przestrzenią ujawniania emocji i energii podlegających w codziennym życiu silnej kontroli. Tomoko Hojo i Ryosuke Kiyasu reprezentują dwa skrajne bieguny tego napięcia.

 

Whispered Screaming wyrasta z bezsłownych krzyków Yoko Ono. Hojo wybrała je z dyskografii artystki i nagrała ponownie własnym głosem jako szeptane, niemal bezgłośne wołania. Nakładając je na siebie, stworzyła gest swoistego oporu wobec przemocy: zamiast skupiać się na jednym głosie zagłuszającym pozostałe, dopuściła do współistnienia wielu cichych głosów. W 2025 roku opracowała nową, całkowicie nieamplifikowaną wersję performansu, przenoszącą całe napięcie na ciało, oddech i gest. To właśnie ją zaprezentuje w Krakowie.

 

Po interwencji Jakuba Ziółkowskiego energia zmieni kierunek. Kiyasu nie odtworzy albumu Ritual Offerings z 2018 roku, lecz stworzy pod tym tytułem nową improwizację. Jeden werbel, stół i ciało wystarczą mu do zbudowania pełnego performansu – od precyzyjnych figur rytmicznych po uderzenia, tarcia i gwałtowne przesuwanie instrumentu. Werbel i stół zostaną amplifikowane, dzięki czemu każdy kontakt powierzchni może stać się dźwiękiem, a rytm – fizycznym zdarzeniem rozgrywającym się w samym środku publiczności.

 

U Hojo energia zostaje zatrzymana tuż przed dźwiękiem; u Kiyasu przechodzi w gwałtowny ruch i uderzenie. To nie przeciwieństwa, lecz dwa ujścia tego samego strumienia emocji.

 

Tomoko Hojo – Whispered Screaming (2022/2025) 20’ (premiera polska)

Tomoko Hojo – głos

 

Jakub Ziółkowski – rytualna interwencja 10’

 

Ryosuke Kiyasu – Ritual Offerings (2018/2026) 20’ (premiera światowa)

Ryosuke Kiyasu – werbel, stół

 

Tomoko Hojo – Whispered Screaming (2022), nagranie wideo w serwisie Vimeo.

Ryosuke Kiyasu – Ritual Offerings, album w serwisie Bandcamp.


Miejsce:
Cricoteka

 

—

Dostępność:
Wydarzenie potrwa około 50 minut i odbędzie się bez przerwy. Dwa dwudziestominutowe występy połączy interwencja Jakuba Ziółkowskiego.

Występ Tomoko Hojo będzie nieamplifikowany i bardzo cichy. Jego składnikami będą szeptane, niemal bezgłośne krzyki oraz wyrażane językiem performansu odniesienia do przemocy, zagrożenia i doświadczenia bycia niesłyszanym. Występ Ryosuke Kiyasu będzie amplifikowany, intensywny fizycznie i może zawierać nagłe, głośne uderzenia oraz dźwięki tarcia werbla o stół.

Publiczność będzie siedzieć wokół centralnej sceny na poduchach, pufach i dywanie. Dostępnych będzie również kilka krzeseł.

Można opuścić salę w trakcie wydarzenia, ale nie będzie możliwości powrotu.

 

8 listopada (niedziela) – MNK Sukiennice, 20:30

Interakcje 8 listopada 2026 roku w Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku, odbywające się jako wydarzenie towarzyszące festiwalu Sacrum Profanum, będą koncertem szczególnym. Połączą, zdawałoby się, przeciwstawne światy, estetyki i konteksty. Polskie malarstwo XIX wieku, pełne rozmachu i symboliki — choćby Hołd pruski Jana Matejki, Pochodnie Nerona Henryka Siemiradzkiego czy Śmierć Ellenai Jacka Malczewskiego zanurzymy w muzyce, którą zwykło się nazywać współczesną, mimo że przynajmniej częściowo jest to już muzyka historyczna.

 

 

Pierwszą część wieczoru wypełnią dzieła twórców wywodzących się ze śródziemnomorskiego kręgu kulturowego. Utwór Friction greckiego kompozytora Panayiotisa Kokorasa powstał 25 lat temu. Punktem wyjścia są tu właściwości brzmieniowe tarcia. Utwór składa się z trzech głównych części. Pierwsza ma charakter harmoniczny i wibrujący; część środkowa wykorzystuje energie płynące z estetyki sonorystycznej i płynnie prowadzi ku części finałowej charakteryzującej się bardziej linearną strukturą z powtarzającymi gestami. Ewolucja od jednej idei do kolejnej jest najważniejszym i zarazem najdłuższym elementem kompozycji. Podstawę harmoniczną stanowi sekwencja sześciu akordów o charakterze chorałowym, wykorzystywanych w całym utworze w różnych przekształceniach – między innymi poprzez transpozycję, nakładanie na siebie oraz rozwijanie materiału. Ponadto techniki elektroakustyczne, takie jak filtrowanie, przesuwanie widma harmonicznego, przesterowanie i zapętlanie, są modelowane za pomocą środków właściwych instrumentom akustycznym.

 

Z kolei osiadły w Niemczech kompozytor izreaelskiego pochodzenia Matan Porat w utworze I Cannot Take This Anymore z 2021 roku, dedykowanym Zafraan Ensemble bawi się konwencjami brzmieniowymi i prowadzi ze słuchaczem pewnego rodzaju grę. Utwór na pozór utrzymany jest w estetyce postspektralnej, jednak co chwilę słyszymy w nim znajome elementy. Czego kompozytor „nie może już znieść”: charakterystycznej dla klasycznej moderny estetyki spektralno-punktualistycznej czy też wyrastających zewsząd gestów, jakby wprost zaczerpniętych z bardzo szeroko pojętej muzyki rozrywkowej? Każdy słuchacz odbierze to inaczej.

 

Drugą część koncertu wypełni polska premiera najnowszej kompozycji Agaty Zubel, dedykowanego Spółdzielni utworu Multi-Headed Dragon, w którym twórczyni ukazuje zespół jako jeden organizm złożony z wielu różnych osobowości – wielogłowego smoka. Można tu dostrzec muzyczny, wielogłosowy organizm, w którym poszczególne instrumenty zachowują własną tożsamość, a jednocześnie współtworzą jeden złożony byt. Partie nakładają się na siebie, wchodzą w dialog, ścierają się i chwilami stapiają, tworząc wrażenie nieustannie zmieniającej się struktury o wielu „głowach”. Tytułowy smok staje się więc metaforą zespołu jako żywego organizmu – wielocentrycznego, nieprzewidywalnego i funkcjonującego dzięki napięciu między indywidualnością a wspólnotą.

 

W tradycyjnej rozmowie towarzyszącej koncertowi wezmą udział Agata Zubel oraz dyrektor artystyczny festiwalu Sacrum Profanum Krzysztof Pietraszewski. Odniesiemy się w niej do symboli w muzyce i malarstwie, zastanowimy się, czy muzyka umieszczona w nieobojętnym otoczeniu znaczących tekstów kultury zmienia swoje znaczenie i czy znaczenia te są czytelne dla odbiorców. Spróbujemy także odpowiedzieć na pytanie, czym dziś są sacrum i profanum, skoro wiadomo, że istnieje wiele różnych sposobów ich rozumienia.

 

Panayiotis Kokoras – Frictionna flet, klarnet basowy, wiolonczelę i fortepian (2001)

Matan Porat – I cannot take this anymore na flet, klarnet, saksofony, skrzypce, altówkę i wiolonczelę (2021)

Agata Zubel – Multi-Headed Dragon na zespół kameralny (2026) (premiera polska)

 

Spółdzielnia Muzyczna contemporary ensemble

—

Miejsce: MNK Sukiennice

Organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie Spółdzielni Muzycznej.

 

9 listopada (poniedziałek) – Cricoteka, 18:00

Hildegarda z Bingen spotyka Pauline Oliveros, a małe dudy z Owernii ruszą na wspinaczkę bez określonego końca. Czwarty Rytuał nie rekonstruuje tradycji – pozwala jej podążyć w stronę nowych horyzontów muzyki.

 

 

Clara Lévy zacznie od wybranych części 13 Visions, cyklu będącego wyobrażonym spotkaniem dwóch kompozytorek oddzielonych od siebie ośmioma stuleciami. Jego strukturę wyznacza Thirteen Changes Pauline Oliveros – trzynaście poetyckich instrukcji inspirowanych ziemskimi i kosmicznymi zjawiskami. Z każdą z nich Lévy łączy jedną pieśń Hildegardy z Bingen, słynnej średniowiecznej mistyczki i kompozytorki. Współczesna twórczyni nie cytuje dawnych antyfon. Melodia pozostaje ukryta w wysokościach dźwięków, a skrzypce i głos wydobywają jej ślad. Partytura ustala barwy i materiał, pozostawiając wykonawczyni decyzje dotyczące dynamiki oraz czasu trwania. Każda wizja może więc podczas koncertu ułożyć się nieco inaczej.

 

Po interwencji Jakuba Ziółkowskiego wizje przejdą we wspinaczkę. Cabrette to małe dudy związane z muzyką taneczną górzystej Owernii i innych regionów środkowej Francji. Jacques Puech poprosił Guilhema Lacroux o napisanie utworu, który wyprowadzi ten instrument na nierozpoznane wcześniej tereny. W Gravir elektronika nakłada na siebie kolejne głosy cabrette, poruszające się w górę w różnym tempie. Powstaje złudzenie nieustannego wznoszenia: muzyka wspina się przez pół godziny, ale nigdy nie dociera na szczyt. Jeden tradycyjny instrument przeobraża się w gęstą, pulsującą i coraz bardziej przenikliwą masę dźwięku.

 

To zarazem jeden z najczystszych przykładów metody La Nòvii, kolektywu rezydującego na tegorocznym festiwalu. Eksperyment nie zostaje dopisany do tradycji z zewnątrz, lecz wyrasta z burdonu, barwy i fizycznych właściwości instrumentu. Najpierw średniowieczna pieśń pojawi się jako ślad, potem cabrette uwolni się od dawnej melodii i rozpocznie niemożliwą wspinaczkę. Przeszłość nie dostarcza tu gotowej muzyki, lecz zasad pozwalających wyobrazić sobie jej dalszy ciąg.

 

Clara Lévy (na podstawie Hildegardy z Bingen i Pauline Oliveros) – wybór z 13 Visions (2022) 30’ (premiera polska)

Clara Lévy – skrzypce, głos

 

Jakub Ziółkowski – rytualna interwencja 10’

 

Guilhem Lacroux – Gravir (2023) 30’ (premiera polska)

Jacques Puech – cabrette (małe dudy), elektronika na żywo

 

Discreet Editions – 13 Visions, album w serwisie Bandcamp.

La Novia – Gravir Canon, album w serwisie Bandcamp.

—

Miejsce: Cricoteka

Koncert objęty Patronatem Instytutu Francuskiego w Polsce

—

Dostępność:
Wydarzenie potrwa około 70 minut i odbędzie się bez przerwy. Dwa trzydziestominutowe występy połączy interwencja Jakuba Ziółkowskiego.

Clara Lévy zagra na skrzypcach i zaśpiewa. Muzyka opiera się na długich dźwiękach, burdonach, preparacjach instrumentu i zmiennej dynamice, obejmującej także bardzo ciche fragmenty. Gravir Jacques’a Puecha wykorzystuje małe dudy i elektronikę na żywo. Powtarzane i nakładane na siebie dźwięki mogą tworzyć intensywne, przenikliwe brzmienie o niemal nieprzerwanym przebiegu.

Publiczność będzie siedzieć wokół centralnej sceny na poduchach, pufach i dywanie. Dostępnych będzie również kilka krzeseł.

Można opuścić salę w trakcie wydarzenia, ale nie będzie możliwości powrotu.

 

9 listopada (poniedziałek) – Hevre, 20:30

Co się stanie, jeśli koncert potraktujemy jak spotkanie w domu, a uwadze pozwolimy swobodnie przybliżać się do muzyki i od niej oddalać? Trzy długie sety pokażą przy okazji, jak nieoczywista bywa granica między dźwiękiem akustycznym a elektronicznym.

 

 

Domówka zaczęła się dwa lata temu od Time to Gather Marina Formentiego. Rok później w Hevre trzy różne występy ułożyły się w jedno spotkanie bez wyraźnego podziału na scenę i widownię. Wracamy do tej przestrzeni i tej idei. Domówka jest świeckim rytuałem festiwalowej społeczności, do której każdy może dołączyć w dogodnym dla siebie momencie. To spotkanie w rytmie wspólnego skupienia, przerw i rozmów. Możecie usiąść, położyć się, zmieniać miejsce, wyjść do baru i powrócić. Dłuższe przerwy między setami przeznaczymy na wymianę wrażeń – wspólnota powstaje również wtedy, gdy muzyka milknie.

 

Trzy tegoroczne sety przybliżają coraz bardziej do ciała. Najpierw mechaniczne drgania preparowanego fortepianu stworzą pozór elektroniki, następnie ciśnienie powietrza wydobędzie z klarnetu wielodźwięki, których harmoniczne przejmą wiolonczela i puzon, a w finale punktem wyjścia staną się odgłosy krążenia krwi, pracy płuc i wnętrza brzucha usłyszane w skrajnej ciszy. Wieczór poprowadzi zarazem od całkowicie akustycznego instrumentu, przez trio połączone z nagraniami terenowymi, aż do elektroniki odtwarzającej wewnętrzny soundscape ciała.

 

Barbara Drazkov – The Well-Prepared Clavier (2026) 40’ (premiera światowa)

Barbara Drazkov – fortepian preparowany

 

Zaczniemy od światowej premiery The Well-Prepared Clavier Barbary Drazkov. Tytuł puszcza oko do bachowskiego Das Wohltemperierte Klavier. „Dobrze przygotowany” jest tutaj sam instrument – przedmioty umieszczone pomiędzy strunami zmienią fortepian w akustyczny sampler i maszynę rytmiczną. Nie będzie elektroniki, choć pulsujące brzmienia mogą łudząco ją przypominać. Ustalona kompozycja zapowiada materiał z nadchodzącego albumu Drazkov, który ukaże się nakładem wytwórni Sub Rosa.

 

 

John McCowen – Pressure Chords (2026) 35’ (premiera polska)

 

John McCowen – klarnet kontrabasowy

Lucy Railton – wiolonczela

Weston Olencki – puzon

 

Pressure Chords Johna McCowena wyrasta z analizy wielodźwięków klarnetu kontrabasowego. Ich widmo harmoniczne wyznacza wspólny strój klarnetu, wiolonczeli Lucy Railton i puzonu Westona Olenckiego. Trio zostanie lekko amplifikowane i połączone z nagraniami terenowymi. Powściągliwa muzyka będzie stopniowo nabierać intensywności, prowadząc ku finałowi wypełnionemu dudniącymi częstotliwościami.

 

 

Across the North Sea: hcmf// x Sacrum Profanum

 

Helen Anahita Wilson – Music from the Quietest Place on Earth (2026) 40’ (premiera światowa)

 

Helen Anahita Wilson – elektronika

 

Na koniec Helen Anahita Wilson powróci do doświadczenia z wiosny 2026 roku, kiedy spędziła niemal dwie i pół godziny samotnie, w całkowitej ciemności, w komorze bezechowej Orfield Laboratories w Minneapolis – najcichszym miejscu na Ziemi. Kiedy zewnętrzny dźwięk niemal zniknął, wyjątkowo głośne i naglące stały się odgłosy jej własnego ciała: przepływ krwi w twarzy, praca płuc, dźwięki z wnętrza brzucha oraz słuchowe fantomy. Music from the Quietest Place on Earth przełoży to doświadczenie na kolejne warstwy i płynne przejścia – od głębokich dronów, przez cielesne pulsy, po subtelny finał. Zamiast odtwarzać ciszę, Wilson pokaże, jak wiele dźwięków może ona ujawnić.

—

Miejsce: Hevre

 

Dwa festiwale muzyki współczesnej: brytyjski hcmf// i polski Sacrum Profanum łączą siły, aby otworzyć strumień idei i muzyki. Opieramy się na dziedzictwie eksperymentalnych studiów muzycznych, aby tworzyć połączenia między nowoczesnymi scenami elektronicznymi oraz umożliwiać inspirującą wymianę programów i artystów po obu stronach Morza Północnego.

 

Koncert Helen Anahity Wilson jest realizowany w ramach projektu Across the North Sea w partnerstwie z festiwalem hcmf//. W Huddersfield zagrają artyści dobrze znani publiczności Sacrum Profanum: Barbara Drazkov i Radical Polish Ansambl.

 

Barbara Drazkov – nagranie wideo w serwisie Facebook.

John McCowen – Pressure Chords, z udziałem Lucy Railton i Westona Olenckiego, album w serwisie Bandcamp.

Helena Nahita Wilson – Linea Naturalis (We Are All Bioelectrical Beings), utwór w serwisie Bandcamp.

 

—

Dostępność:
Wydarzenie składa się z trzech około czterdziestominutowych setów, przedzielonych dłuższymi przerwami. Podczas przerw będzie można korzystać z baru, rozmawiać i komentować koncert.

Publiczność może siedzieć na kanapach, fotelach, pufach, poduchach, krzesłach i dywanach, swobodnie zmieniać miejsce oraz położyć się w pobliżu fortepianu. Można w dowolnym momencie wyjść i później powrócić.

Pierwszy występ będzie całkowicie akustyczny, ale energetyczny i wyraźnie rytmiczny. Pressure Chords zostanie lekko amplifikowane; jego finał może być głośniejszy i zawierać intensywne, niskie częstotliwości. Ostatni set wykorzysta elektronikę rozmieszczoną w systemie kwadrofonicznym oraz wizualizacje.

 

10 listopada (wtorek) – Cricoteka, 18:00

W piątym Rytuale struny odpowiedzą na inne struny, głos na drgania instrumentów i przestrzeni, a dwie solowe praktyki doprowadzą do muzyki rozwijanej wspólnie od ponad dwóch dekad. To muzyka o kojącym dźwięku i uważnym słuchaniu.

 

 

Riparian oznacza to, co nadrzeczne: powstające na styku wody i lądu, w przestrzeni nieustannej zmiany. Eyvind Kang używa tego słowa również jako nazwy własnej praktyki improwizacyjnej i ekologicznego słuchania. Gra na violi d’amore, instrumencie wyposażonym w dodatkowe struny rezonansowe. Umieszczone pod strunami smyczkowanymi i nastrojone w autorski sposób odpowiadają na ich drgania, chociaż wykonawca nigdy ich bezpośrednio nie dotyka. W Krakowie Kang zagra nową improwizację według zasad wypracowanych na albumie Riparian. Tytułowa nadbrzeżność staje się wskazówką do słuchania: muzyka reaguje na otoczenie, zmienia bieg i pozwala ujawnić się dźwiękom uruchamianym pośrednio przez rezonujące struny.

 

Po występie Kanga rozpocznie się Uranian Void Jessiki Kenney. Jeśli Riparian kieruje uwagę ku krajobrazowi, Kenney zwraca się do wewnątrz, traktując dźwięk jako pamięć i wibrację. Na wspomnianym albumie jej głos spotyka się z nagraniami hydrofonowymi, falami sinusoidalnymi, gazelem (liryką wywodzącą się z VII-wiecznej poezji arabskiej) oraz instrumentami należącymi do różnych systemów strojenia. Podczas koncertu artystka wykona dwudziestominutowy wybór utworów, wykorzystując głos i część oryginalnego instrumentarium, między innymi misę dźwiękową i bęben obręczowy. Wybrzmiewanie stanie się równie ważne jak głos i uderzenie: dźwięk utrzyma się w powietrzu, zaniknie i powróci jako echo.

 

Po interwencji Jakuba Ziółkowskiego Kang i Kenney staną na scenie razem. Wykonają dwie kompozycje z Azure, albumu będącego owocem ponad dwudziestu lat wspólnej pracy. Głos, viola d’amore i basowe tło shruti boxu tworzą w nim to, co artyści nazywają „muzyką unisono”. Oznacza to wzajemne słuchanie, w którym dwa odrębne głosy zaczynają działać we wspólnym rezonansie. Pozostają rozpoznawalne, ale trudno już powiedzieć, który z nich prowadzi, a który odpowiada.

 

Finał ujawni relację obecną od początku: w odpowiedzi strun, drganiu misy, pamięci głosu i uważności na otoczenie. Rezonans stanie się więzią – coś brzmi, ponieważ coś innego wprawiło to w ruch.

 

Eyvind Kang – Riparian (2025) 20’ (premiera polska)

Eyvind Kang – viola d’amore

 

Jessika Kenney – Uranian Void (2025) 20’ (premiera polska)

Jessika Kenney – głos, misa dźwiękowa, bęben obręczowy

 

Jakub Ziółkowski – rytualna interwencja 10’

 

Eyvind Kang & Jessika Kenney – Azure (2023) 20’ (premiera polska)

Eyvind Kang – viola d’amore

Jessika Kenney – głos, shruti box

 

Eyvind Kang – Riparian, album w serwisie Bandcamp.

Jessika Kenney – Uranian Void, album w serwisie Bandcamp.

Ideologic Organ – Azure, album w serwisie Bandcamp.

—

Miejsce: Cricoteka

—

Dostępność:
Wydarzenie potrwa około 70 minut i odbędzie się bez przerwy. Dwa dwudziestominutowe występy solowe nastąpią bezpośrednio po sobie. Po nich odbędzie się dziesięciominutowa interwencja Jakuba Ziółkowskiego oraz dwudziestominutowy występ duetu.

Muzyka będzie przeważnie spokojna i oparta na długich dźwiękach, burdonach, mikrotonowych współbrzmieniach, wybrzmieniach oraz ciszy. Pojawią się głos, instrumenty smyczkowe i perkusyjne oraz ciągły dźwięk shruti boxu.

Publiczność będzie siedzieć wokół centralnej sceny na poduchach, pufach i dywanie. Dostępnych będzie również kilka krzeseł.

Można opuścić salę w trakcie wydarzenia, ale nie będzie możliwości powrotu.

 

10 listopada (wtorek) – Scena MOS Teatru im. J. Słowackiego, 20:30

Muzyka napisana dla maszyny przepuszczona przez ludzkie ciała, a logika komputera przełożona na amplifikowane instrumenty – dudy, skrzypce, banjo i gitary. La Nòvia uruchamia niezwykły dialog Conlona Nancarrowa z Jessicą Ekomane.

 

 

Nancarrow komponował swoje Studies na pianolę po to, by przekroczyć fizyczne możliwości wykonawców. Nawarstwiał odmienne tempa, przyspieszenia i rytmiczne kanony, tworząc muzykę, której ludzkie ręce nie byłyby w stanie zagrać. La Nòvia nie próbuje jej wiernie odtworzyć. Przenosi mechaniczne partytury na dudy, skrzypce, banjo i gitary elektryczne, odsłaniając ukryte w nich barwy, drony oraz napięcia między precyzją zapisu a kruchością wykonania na żywo.

 

Jessica Ekomane prowadzi ten eksperyment w przeciwnym kierunku. Logikę syntezy dźwięku i procesów algorytmicznych przekłada na instrumenty związane z przekazem ustnym oraz tradycyjną muzyką taneczną. Délais, Permutations, Limites i Plateau powstały specjalnie dla La Nòvii, ale nie tworzą osobnego bloku. Ich części będą przeplatać się ze studiami Nancarrowa, przez co muzyka obojga kompozytorów zacznie się wzajemnie komentować i przeobrażać.

 

Instrumenty będą amplifikowane, samplowane, przetwarzane i ponownie wprowadzane do muzycznego obiegu. Również światło i czarno-białe wideo staną się częścią partytury: migotliwe wzory przywołają perforowane rolki pianoli oraz eksperymentalne filmy Petera Kubelki i Tony’ego Conrada.

 

Polska premiera projektu będzie kulminacją rezydencji La Nòvii na tegorocznym festiwalu. Ta relacja zaczęła się już podczas poprzedniej edycji: stali bywalcy Sacrum Profanum mogą pamiętać, że Yann Gourdon i Guilhem Lacroux uczestniczyli w InstaImprowizacjach, a grupa La Baracande reprezentowała kolektyw w programie inspirowanym wielkanocnymi lamentacjami. Teraz jego artyści pojawią się w kilku punktach programu, by w tej najbardziej rozbudowanej wspólnej produkcji podjąć wyzwanie: czy tradycyjne instrumentarium może stać się technologią przyszłości?

 

Conlon Nancarrow – Studies No. 6, 14, 20, 21, 26, 27, 40 (1948–1992) 35’(premiera polska)

Jessica Ekomane – Délais, Permutations, Limites, Plateau (2025) 35’(premiera polska)

 

La Nòvia:
Basile Brémaud, Clara Lévy, Michel Coppé – skrzypce

Nina Garcia, Guilhem Lacroux – gitara elektryczna

Antoine Cognet – banjo
Clément Gauthier –chabrette (dudy limuzyjskie), głos

Jacques Puech – cabrette (małe dudy z Owernii)

Pierre-Vincent Fortunier – dudy Béchonnet 11 i 23-calowe

Yann Gourdon – elektronika

Grégoire Orio – scenografia, światło, wideo
David Fauroux – inżynier dźwięku

https://www.youtube.com/watch?v=SZfpeSXkFao

—

Miejsce: Małopolski Ogród Sztuki

Koncert objęty Patronatem Instytutu Francuskiego w Polsce

—

Dostępność:
Spektakl potrwa około 70 minut i odbędzie się bez przerwy. Publiczność będzie siedzieć na krzesłach. W trakcie można wyjść z sali i ponownie do niej wejść.

Wszystkie instrumenty będą amplifikowane i przetwarzane na żywo. Chwilami muzyka może być głośna. Spektakl wykorzystuje kontrastowe czarno-białe projekcje, szybkie błyski oraz efekty stroboskopowe. Osoby wrażliwe na migające światło, w tym osoby z padaczką fotogenną, prosimy o zachowanie ostrożności.

 

11 listopada (środa) – Plac Studzińskiego – Rynek Główny, 13:00

Niepodległość można świętować bez patosu – wspólnie, w ruchu i bez partytury. Muzycy La Nòvii i Krakow Improvisers Orchestra utworzą jedną akustyczną orkiestrę, która przejdzie ulicą Grodzką na Rynek Główny.

 

 

Święto państwowe jest publicznym rytuałem, ale jego forma nie musi być ustalona raz na zawsze. Kultura finansowana publicznie często stroni od polityki i tematów ważnych społecznie. My widzimy w niej przede wszystkim przestrzeń dialogu, w której niezależność artystyczna może doprowadzić do spotkania, a nie starcia idei. Dlatego w obchody 11 listopada wpisujemy improwizację, otwartość i możliwość swobodnego dołączenia. Nie zgadzamy się na oddanie tego święta wyłącznie oficjalnym i narodowym inicjatywom. To także nasza niepodległość – rozumiana jako wspólnotowość, prawo głosu, samostanowienie i wolność respektująca wolność innych. W sztuce oznacza ona autorską wypowiedź, brak cenzury, eksperyment i wreszcie – improwizację.

 

Ubiegłoroczny Marsz pokazał, że ta otwartość nie jest tylko deklaracją. Do zmierzającej w stronę Rynku Krakow Improvisers Orchestra spontanicznie dołączyli muzycy Alponom z rogami alpejskimi. Nieplanowane spotkanie poszerzyło zarówno skład orkiestry, jak i powstającą na żywo kompozycję.

 

W drugiej edycji podobne spotkanie wpisujemy w konstrukcję wydarzenia. KIO połączy siły z francuskim kolektywem La Nòvia, rezydentami tegorocznej edycji Sacrum Profanum. Dudy, lira korbowa, banjo i skrzypce spotkają się z instrumentami dętymi, gitarą, basem i perkusją. Wszyscy muzycy będą wspólnie improwizować, idąc od Placu im. Ojca Adama Studzińskiego ulicą Grodzką na Rynek Główny i zatrzymując się po drodze na kilka dłuższych muzycznych spotkań.

 

Możecie maszerować wraz z nimi, obserwować z boku, dołączyć w dowolnym momencie albo równie swobodnie odejść. Niepodległa muzyka nie potrzebuje jednej melodii ani jednego głosu. Powstaje ze spotkania.

 

 

La Nòvia:

Basile Brémaud, Clara Lévy, Michel Coppé – skrzypce

Guilhem Lacroux – gitara

Antoine Cognet – banjo
Clément Gauthier – chabrette (dudy limuzyjskie), głos

Jacques Puech – cabrette (małe dudy z Owernii)

Pierre-Vincent Fortunier – dudy Béchonnet 11 i 23-calowe

Yann Gourdon – lira korbowa

 

Krakow Improvisers Orchestra:

Paulina Owczarek – saksofon

Malwina Kołodziejczyk – saksofon

Zosia Ilnicka – flet

Tomek Przetacznik – klarnet

Aleksandra Krzak – fagot

Marcin Bożek – waltornia

Kuba Wosik – skrzypce

Marta Dramowicz-Wojtacka – melodyka

Sebastian Mac – gitara

Ernest Ogórek – bas

Ola Rzepka – perkusja

Kasia Firlej – głos

—

Trasa: Plac im. Ojca Adama Studzińskiego – ulica Grodzka – Rynek Główny

Koncert objęty Patronatem Instytutu Francuskiego w Polsce

—

Dostępność:
Wydarzenie potrwa około godziny i odbędzie się w plenerze. Rozpocznie się na Placu im. Ojca Adama Studzińskiego, następnie przejdzie ulicą Grodzką i zakończy się na Rynku Głównym. Muzycy będą grać zarówno podczas marszu, jak i na kilku przystankach.

Nie będzie wyznaczonej widowni ani miejsc siedzących. Można swobodnie poruszać się za muzykami i wokół nich, obserwować wydarzenie z boku, dołączyć na dowolnym odcinku lub wcześniej odejść. Trasa miejscami ma nierówną kamienną nawierzchnię, która podczas deszczu może być śliska. Ruch mogą dodatkowo utrudniać tłum oraz inne obchody Święta Niepodległości.

Wszystkie instrumenty zabrzmią akustycznie, bez nagłośnienia. Głośność będzie zależała od miejsca zajmowanego względem orkiestry. Z bliska intensywne mogą być zwłaszcza brzmienia dud, instrumentów dętych i perkusji. Muzyka będzie mieszać się z odgłosami miasta i innych wydarzeń odbywających się w przestrzeni publicznej.

W wydarzeniu można uczestniczyć z psem asystującym lub psem przewodnikiem.

 

11 listopada (środa) – Cricoteka, 18:00

Najpierw w ciemności pojawi się tylko flet i wąski słup światła. Potem nad niezmiennym dźwiękiem tanpury przez 45 minut będzie rozwijać się raga. Ostatni Rytuał oddamy tradycjom, które pozostają żywe, ponieważ wciąż mogą się zmieniać.

 

 

Spotykają się tu dwie odrębne praktyki, których nie próbujemy sprowadzać do wspólnej, uniwersalnej duchowości. Łączy je skupienie na pojedynczym dźwięku, czas potrzebny do jego rozwinięcia oraz praca artystów, którzy nie traktują odziedziczonych instrumentów jak muzealnych eksponatów.

 

Timothy Archambault rozpocznie prawykonanie KRKACCRETION w niemal całkowitej ciemności. Wąski słup światła obejmie wyłącznie trzymany przez niego flet. Najpierw artysta potrząśnie w siedmiu kierunkach naszyjnikiem z kości i zębów zwierząt oraz jeleniej skóry, podarowanym mu przez Ajawajawesiego, członka algonkińskiej starszyzny. Gest ma skupić uwagę słuchaczy, zanim rozpocznie się właściwa kompozycja.

 

Archambault zagra akustycznie na tradycyjnym algonkińskim flecie – pibigwanie, wykonywanym z cedru lub olchy. Dla Algonkinów instrument ten jest twórcą wiatru albo jego istotą. Służył między innymi do naśladowania odgłosów natury, samotnej kontemplacji i przekazywania sygnałów. W KRKACCRETION cichy początek będzie stopniowo ustępował miejsca kolejnym rozszerzonym technikom fletowym, które tworzyć będą coraz gęstszą strukturę.

 

Praktyka Archambaulta zyskuje w tej przestrzeni dodatkowy rezonans. Na albumie Chìsake artysta sięgał do śpiewów obrzędu shaking tent, a forma instalacji Si On i Jakuba Ziółkowskiego przywołuje szerszą ideę rytualnego namiotu. Powstaje między nimi wizualne echo, a nie rekonstrukcja konkretnej tradycji.

 

Madhuvanti Pal sięga do tradycji dhrupadu – jednej z najstarszych żywych form północnoindyjskiej muzyki klasycznej. Gra na rudra vinie, długiej cytrze z dwoma rezonatorami wykonanymi z tykw. Choć dawne rzeźby i miniatury przedstawiają kobiety grające na tym instrumencie, w późniejszej praktyce przez długi czas był on dla nich niedostępny. Album Pal The Holy Mother Plays the Rudra Veena stał się pierwszą płytą długogrającą nagraną przez kobietę grającą na rudra vinie. Artystka nie tylko wykonuje muzykę, lecz także samodzielnie buduje i modyfikuje swoje instrumenty. W Krakowie Pal wykona wybraną ragę z akompaniamentem tanpury żeńskiej. Jej ciągły dźwięk wyznaczy nieruchomy punkt odniesienia, wokół którego przez 45 minut będą rozwijać się kolejne wysokości, ornamenty i napięcia.

 

U Archambaulta muzyka powstanie przez nawarstwianie, u Pal – przez cierpliwe odsłanianie możliwości zawartych w radze. Obie metody wymagają czasu, ciszy i koncentracji, ale prowadzą do dwóch różnych światów.

 

Timothy Archambault Metis-Kichesipirini – KRKACCRETION (2026) 30’ (premiera światowa)

Timothy Archambault Metis-Kichesipirini – pibigwan (tradycyjny algonkiński flet)

 

Madhuvanti Pal – Raag 45’

Madhuvanti Pal – rudra vina (indyjski klasyczny instrument strunowy)

 

Richard Frost – żeńska tambura

 

Ideologic Organ – Ch’ Sake, album w serwisie Bandcamp.

Madhuvanti Pal – The Holy Mother Plays the Rudra Veena, album w serwisie Bandcamp.

—

Miejsce: Cricoteka

 

—

Dostępność:
Wydarzenie potrwa około 75 minut. Występ Timothy’ego Archambaulta potrwa około 30 minut i będzie całkowicie akustyczny. Odbędzie się w niemal zupełnej ciemności; widoczny pozostanie jedynie flet oświetlony bardzo wąskim słupem światła. Początek będzie cichy, intymny i medytacyjny. Prosimy publiczność o zachowanie ciszy.

Występ Madhuvanti Pal potrwa około 45 minut. Artystka zagra na rudra vinie.

Publiczność będzie siedzieć wokół centralnej sceny na dywanie, poduchach i pufach. Dostępnych będzie również kilka krzeseł dla osób, które nie mogą korzystać z podłogi ani niskich siedzisk.

Z sali można wyjść w trakcie wydarzenia, ale nie będzie możliwości ponownego wejścia.

 

11 listopada (środa) – Czytelnia Główna Biblioteki Jagiellońskiej, 20:30

Od osobistej żałoby do wspólnego sprzeciwu. Te emocje zabrzmią w Bibliotece Jagiellońskiej, miejscu naznaczonym rytuałem czytania w ciszy i wojenną historią. Chór Polskiego Radia przeprowadzi nas przez misterium śmierci, pamięci i odradzania, by na końcu upomnieć się o prawdę oraz wolność słowa.

 

 

Modernistyczny gmach Biblioteki Jagiellońskiej powstawał w latach 1931–1939. Zanim czytelnicy zdążyli zasiąść pod ogromnym świetlikiem, wybuchła wojna. Podczas okupacji przeniesiono tutaj zbiory, bibliotekę przemianowano na Staatsbibliothek Krakau, a Polakom zakazano oficjalnego dostępu. Podczas koncertu świetlik będzie już ciemny. Publiczność zajmie miejsca przy oryginalnych stołach, oświetlonych pojedynczymi lampami, a przestrzeń cichego czytania wypełnią głosy, teksty i znaczenia.

 

Program zaczyna się od studium bardzo osobistej straty. W Codzie Rytis Mažulis opłakuje zmarłą żonę: uporządkowane kanony rozpadają się w chaotyczną modlitwę. Caterina Schembri próbuje w Ode to Psyche połączyć nieskończoną ideę duszy z niszczejącym posągiem zapomnianej bogini, a to BE Rity Mačiliūnaitė wprowadza skupienie buddyjskich mantr.

 

W Because I could not stop for Death Jürg Frey splata spokojną podróż ku wieczności z obrazem trawy, która umiera i co roku odrasta. Od tego momentu perspektywa przesuwa się od prywatnego doświadczenia ku odpowiedzialności wspólnoty. Wybrana w konkursie Vox Juventutis kompozycja Truth. Kazimierasa Krulikovskisa pyta o granicę między prawdą a kłamstwem w erze wojen informacyjnych. Finałowe Come to the Edge! Cecilie Ore zestawia fragmenty moskiewskiego procesu grupy Pussy Riot z wypowiedziami o wolności słowa. Kompozycja dedykowana przeciwniczkom reżimu Putina po rosyjskiej napaści na Ukrainę nabiera jeszcze silniejszego antyautorytarnego znaczenia.

 

Chór będzie zmieniał położenie: zabrzmi frontalnie, z balkonu, galerii i schodów, a także pomiędzy słuchaczami. Zapisane słowa „wyjdą” z książek i partytur, by otoczyć publiczność oraz zmienić się w poruszające świadectwo.

 

Rytis Mažulis – Coda (2011) 12’ (premiera polska)

Caterina Schembri – Ode to Psyche (2025) 8’ (premiera polska)

Rita Mačiliūnaitė – to BE (2012) 5’ (premiera polska)

Jürg Frey – Because I could not stop for Death (2021–2022) 16’ (premiera polska)

Kazimieras Krulikovskis – Truth. (2026) 5’ (premiera polska)

Cecilie Ore – Come to the Edge! (2013) 20’ (premiera polska)

 

Dawid Ber – dyrygent

Chór Polskiego Radia – Lusławice

 

Exaudi Vocal Ensemble – Because I Could Not Stop for Death, nagranie utworu w serwisie YouTube.

Cecilie Ore – Come to the Edge!, utwór w serwisie Spotify.

—
Miejsce:
Czytelnia Główna Biblioteki Jagiellońskiej

Współorganizatorem koncertu jest Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach.

Festiwal SACRUM PROFANUM i mieszkająca w Irlandii kompozytorka Caterina Schembri poznali się dzięki NMDX — międzynarodowemu programowi networkingu i wymiany prowadzonemu przez CMC we współpracy z New Music Dublin oraz przy wsparciu Culture Ireland i IMRO. #NMDXConnects

 

—

Dostępność:
Koncert potrwa około 70–80 minut i odbędzie się bez przerwy. Publiczność będzie siedzieć na krzesłach przy oryginalnych stołach czytelni. W trakcie wydarzenia można wyjść i ponownie wejść do sali.

Chór zaśpiewa akustycznie, bez amplifikacji. Artyści będą zmieniać położenie i mogą pojawiać się na balkonie, galeriach, schodach oraz pomiędzy publicznością. Dźwięk będzie więc dochodził z różnych stron, niekiedy z niewielkiej odległości.

Program podejmuje tematy śmierci, żałoby, wojny, represji politycznych, uwięzienia i ograniczania wolności słowa. Finałowy utwór wykorzystuje między innymi fragmenty wypowiedzi z moskiewskiego procesu grupy Pussy Riot.

W sali nie będzie naturalnego światła. Wykorzystane zostaną sztuczne oświetlenie oraz lampy stojące na stołach. Planowane jest udostępnienie tłumaczeń śpiewanych tekstów.

 

Więcej informacji o programie na stronie: www.sacrumprofanum.pl/program

Bilety dostępne w sprzedaży od 10.09.2026 na stronie: KBF: bilety.

Organizatorzy Sacrum Profanum: Miasto Kraków, Krakowskie Biuro Festiwalowe

IKS
Udostępnij i poleć znajomym!

Dodaj komentarz

IKS

SztukMix - Strona poświęcona szeroko pojętej sztuce

© SztukMix 2020