IKS

Nightscape – „Sakura” [Recenzja], wyd. własne

Czy myśleliście kiedyś o metalu jako o sztuce nadającej się do medytacji oraz kontemplacji? Niezależnie od odpowiedzi na pytanie zachęcam, aby sięgnąć po najnowszy album projektu Nightscape pod tytułem „Sakura”. Nightscape to jednoosobowy projekt muzyczny z Włoch założony przez Guglielmo Allegro, w którym to zdolny multiinstrumentalista postanowił pokazać bardziej doomgaze’owe aspekty grania ciężkiego, wolnego i nisko strojonego. Spośród innych jednoosobowych projektów prowadzonych przez Guglielmo znajdziecie także drone’owo-sludge’owy Void Sinker czy stoner-rockowy Willy Kuma.

Słowem kluczowym w przypadku muzyki znajdującej się na „Sakurze” jest przestrzeń. Bazując początkowo na psychodelicznym stoner/doomie mającym ukazać piękno gwieździstego nieba nocą, Nightscape zawędrowało na najnowszym albumie w intrygujące rejony, mocno inkorporując shoegaze czy post-rocka. Tworzy się z tego intrygująca mieszanka nazywana czasami „w internetach” jako doomgaze. W przypadku tej epki jest to zdecydowanie coś więcej niż tylko słowo-wytrych: znajdziecie tutaj charakterystyczne dla stoner/doomu wolne tempo i rytualizm, czy riffową filozofię przewodnią, ale też całą masę onirycznej przestrzeni, czy psychodeliczne akcenty. Jeśli miałbym wskazać, czego odpowiednikiem w przyrodzie mogłaby być ta muzyka, to myślę, że stwierdziłbym, iż jest to dźwięk spełnionego marzenia. Dlaczego? Ta muzyka wprost otula i daje przyjemne ciepło. Przenosi do innego wymiaru, w którym czuje się błogość oraz spełnienie, a wszelki pośpiech nie istnieje.

 

fot. materiały promocyjne

 

Na album składają się 4 utwory w nurcie stricte instrumentalnym: nie uświadczycie tutaj żadnego wokalu. Cała historia wędrówki przez sanktuarium wytwarzane przez dźwięk jest tutaj opowiedziana wyłącznie poprzez gitarę, bas oraz perkusję. I szczerze mówiąc, brak wokali jest dla mnie w tej stylistyce strzałem w dziesiątkę. Muzyka, której tu można doświadczyć, ma wymiar w zasadzie duchowy, skłaniający do medytacji, kontemplacji oraz wyciszenia, a brak wokalu zdaje się to doznanie jeszcze bardziej dopełniać.

 

 

Na oddzielny akapit zasługuje informacja, iż cała muzyka została stworzona i zmasterowana przez Guglielmo Allegro. Każdy dźwięk, który tu usłyszycie, jest dziełem jednego człowieka, co zdaje się jeszcze bardziej pogłębiać mistyczną aurę emanującą z albumu. Jedynym elementem niebędącym dziełem artysty jest okładka, która została stworzona przez Doomolith.

 

Polecam każdemu znaleźć 32 minuty na to, aby oddać się wyciszeniu i przemierzyć medytacyjny wymiar gruzu wraz z Nightscape. Najlepiej jest zamknąć oczy, poczuć tę muzykę dogłębnie i płynąć wraz z nią poprzez inne wymiary.

 

Marek Oleksy (Gruz Culture Propaganda)

 

Pamiętajcie, żeby wspierać swoich ulubionych artystów poprzez kupowanie fizycznych nośników, biletów na koncerty oraz gadżetów i koszulek.

 

IKS
Udostępnij i poleć znajomym!

Dodaj komentarz

IKS

SztukMix - Strona poświęcona szeroko pojętej sztuce

© SztukMix 2020