Po stricte pandemicznej płycie „Pandemic Mood”, stojący za projektem Mindheal, Wojtek Stecko, ponownie roztacza niewesołą wizję na kolejnym albumie.
W rozmowie z naszym portalem, autor dość konkretnie opowiedział o części merytorycznej „Sounds Of Dystopia”. Muzycznie natomiast wciąż jest to muzyka elektroniczna, nawiązująca w dużej mierze do lat 80. i czasów względnie bieżących, ale – co ciekawe – z pominięciem lat 90. Otwierające płytę „I Miss Analog People” dość spokojnie wprowadza w ten dziwny i niespokojny świat. Ale już mocno filmowy „Welcome To The Apocalypse” ma znacznie więcej dramatyzmu, zbudowanego na partiach smyczkowych i chóralnych.
Przezornie-refleksyjnie wypada natomiast „Let’s Buy Some Free Time”, w którym uświadczymy kilka elektronicznych pejzaży, ‘rozgrywających się’ na tle prostej melodii pianina. Brzemię niepokoju przywołują ponownie kolejne kompozycje – nieco rozstrajające „Pollution Of Minds” oraz pulsujący, odrealniony „Social Exhibitionism”. Są też swoiste hymny teraźniejszości w postaci dość digitalowej „Generation Z” i nieco ambientowej „Digital Pleasure”. Dopełnienie stanowią „Homo Crudelis”, mające w sobie coś z ducha muzyki Jean-Michel Jarre’a i Kraftwerk oraz nieco dojmująca „Stupid Nostalgia”. Epilog dopisała natomiast minimalistyczna i dość smutna „Ambient Lullaby For Robot”.
„Sounds Of Dystopia” to płyta nastrojowa, ale i jednocześnie odpowiedniego nastroju wymagająca. Daje sporo sonicznej radości, zwłaszcza admiratorom brzmień elektronicznych, ale i nie pozbawia refleksji.
Ocena: 4/6
Maciej Majewski
Lista utworów: I Miss Analog People; Welcome To The Apocalypse; Let’s Buy Some Free Time; Pollution Of Minds; Social Exhibitionism; Generation Z; Digital Pleasure; Homo Crudelis; Stupid Nostalgia; Ambient Lullaby For Robot;
Obserwuj nas w mediach społecznościowych: