IKS

Karnivool – „In Verses” [Recenzja], wyd. Sony Music

Jako wielki fan Australijczyków od wydania debiutu – „Themata”, nie zapomnę momentu, gdy po raz pierwszy ujrzałem teledysk do tytułowego utworu – było to niemal dwadzieścia jeden lat temu. Już wtedy zespół Karnivool zdradzał swoje zamiłowanie do progresywnych dźwięków, choć nie brakowało im jeszcze lekkich inklinacji numetalowych. Była w tym młodzieńcza zadziorność, surowość i poszukiwanie własnego języka, który dopiero miał zostać w pełni uformowany.

Wszelkie wątpliwości co do drogi, jaką podążają, zostały definitywnie rozwiane wraz z kolejnym krążkiem – „Sound Awake”. Album, nie tylko umocnił moją miłość do zespołu na długie lata, ale pozostawił wówczas w tyle nawet otoczone kultem formacje pokroju Tool czy Opeth. Krążek monumentalny, a jednocześnie intymny, bezkompromisowy i niezwykle emocjonalny. Dla mnie do dziś pozostaje punktem odniesienia, niedoścignionym wzorcem progresywnego grania spod znaku XXI wieku. Później nadszedł „Asymmetry” – album odważny, eksperymentalny, lecz dla mnie odrobinę słabszy, bardziej hermetyczny i chłodniejszy emocjonalnie. A po nim… cisza. Lata oczekiwania, niepewności, a nawet utrata nadziei, że nowe wydawnictwo Karnivool kiedykolwiek ujrzy światło dzienne.

 

zdj. materiały promocyjne

 

Na szczęście czarny scenariusz się nie ziścił. Po długich latach oczekiwań zespół obdarował nas najnowszym dziełem zatytułowanym „In Verses”. I choć porównanie zespołu do wina stało się już nieco wyświechtanym banałem, tym razem świadomie go użyję i wiem, że to stwierdzenie dobrze się zestarzeje. Karnivool jest niczym najlepszy trunek, czekający na otwarcie, gdzieś w głębi piwniczki. Tutaj nie wystarczy wychylić kieliszka – to muzyka, którą trzeba posmakować, „powąchać” i poczuć każdym zmysłem, by docenić wszystkie ukryte walory.

Utwory na „In Verses” to kompozycje piękne, dojrzałe i pełne kunsztu. Uderzają z rozmachem, przemyślaną strukturą i oryginalnością. „Ghost” to jedno z najlepszych otwarć płyty, jakie słyszałem od dawna, subtelne i tajemnicze, by w finale unieść słuchacza ciężarem emocji i dźwięku. „Aozora” hipnotyzuje od pierwszych sekund, zapuszczając korzenie pod skórą dzięki niesamowitej linii wokalnej i niemal medytacyjnej aurze. Każdy numer to osobna historia, inna opowieść i inny emocjonalny moment chwytający słuchacza za serce. Ogromną rolę odgrywa tu również produkcja – krystaliczna, wręcz perfekcyjna, uwydatniająca każdy dźwięk, każdy niuans instrumentów i wokalu. Klimat oraz atmosfera albumu znajdują doskonałe dopełnienie w minimalistycznej okładce, która subtelnie przykuwa oko i intryguje.

 

 

Kulminacją płyty są dwa ostatnie utwory. „Opal” od pierwszego odsłuchu zostawia trwały ślad, by następnie przekazać nas bezwładnych w ręce zamykającego całość „Salva”. Dzieło sztuki, którego opisanie słowami jest zwyczajnie niemożliwe. Senna, hipnotyczna aura, kołyszące gitary, przejmujący wokal i nadzwyczajne użycie dud w finale, tworzą moment absolutnie poruszający. Utwór o niezwykłym klimacie, jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy w całej historii Karnivool.

Nie ma tu słabych momentów i zbędnych fragmentów. Jedyne, co okazało się niepotrzebne, to wcześniejsze zwątpienie, czy zespół dostarczy album godny własnych dokonań sprzed dwudziestu lat. Dostarczyli i to z nawiązką, zawieszając poprzeczkę bardzo wysoko, udowadniając, że są jednym z najciekawszych progresywnych zespołów naszych czasów. „In Verses” to niesamowity powrót do formy – ten album przeskoczył zarówno „Asymmetry”, jak i „Themata”, choć „Sound Awake” wciąż pozostaje niedoścignione.

 

Czy „In Verses” jest ich pożegnaniem z fanami? Nie wiem. Chciałbym wierzyć, że nie jest to ostatni uśmiech w naszym kierunku. Tym pozytywnym wydźwiękiem zostawiam was, gorąco zachęcając do odsłuchu tego wyjątkowego krążka oraz wybrania się na koncert zespołu organizowanego 20 kwietnia przez Knock Out Productions w warszawskim klubie Progresja! To będzie niezapomniany wieczór!

 

Kamil Tyski (Muzyczne retrospekcje)

 

Pamiętajcie, żeby wspierać swoich ulubionych artystów poprzez kupowanie fizycznych nośników, biletów na koncerty oraz gadżetów i koszulek. Bilety na nadchodzący koncert Karnivool  (tutaj) 

 

IKS
Udostępnij i poleć znajomym!

Dodaj komentarz

IKS

SztukMix - Strona poświęcona szeroko pojętej sztuce

© SztukMix 2020