Dla Soundedit to będzie rok szczególny. Jedyne na świecie wydarzenie skupiające się na twórcach muzyki: producentach, realizatorach i sound designerach kończy osiemnaście lat. Ale jak udowadnia ogłoszony właśnie program festiwalowej niedzieli – wchodząc w dorosłość Soundedit nie traci nic z buntowniczej energii. Już 25 października na jego scenie spotkają się Hugh Cornwell, Dezerter oraz Lech Janerka, który zagra swój ostatni koncert dla łódzkiej publiczności.
Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych Soundedit odbędzie się w dniach 23–27 października. Z okazji wejścia w pełnoletniość obiecuje największą muzyczną imprezę w swojej historii, która rozleje się po całej Łodzi. Na początek jednak rusza ze sprzedażą biletów na niedzielę.
– Soundedit od zawsze był realizacją marzenia o miejscu, w którym dźwięk i jego twórcy są traktowani z absolutnym szacunkiem. Ta „osiemnastka” to dla nas symboliczna granica – świetny moment, by spotkać się w gronie starych przyjaciół i nowych gości, którzy nie mieli do tej pory okazji wystąpić na naszej scenie. Niedziela w Wytwórni wpisuje się w globalne obchody pięćdziesięciolecia punk rocka. Chcemy, by to wspólne świętowanie pozostało w pamięci jako celebracja wolności i muzycznej prawdy, która w dzisiejszym świecie jest towarem deficytowym – mówi Maciej Werk, dyrektor Festiwalu Soundedit.
Surowy i absolutnie bezkompromisowy punk stanie się motywem przewodnim festiwalowej niedzieli i to jeszcze zanim na scenie pojawią się gwiazdy wieczoru. W otwartym spotkaniu i debacie pod szyldem „50 lat punk rocka w Łodzi i w województwie” udział wezmą między innymi: Ziemowit Kosmowski (Brak), Paweł „Guma” Gumola (Moskwa), Marcin Pryt (19 Wiosen), Wiktor Skok (Jude) oraz Mariusz Jakóbczak (The Corpse).
– Koncertową część wieczoru otworzy młode pokolenie, bo występ przed naszą publicznością to nagroda dla laureata trwającego właśnie konkursu New Gens Music. Wspieranie młodych talentów u progu ich drogi stanowi fundament misji Festiwalu, który od osiemnastu lat konsekwentnie buduje przestrzeń dla nowej generacji twórców – podkreśla Maciej Werk.

Od zwycięzcy New Gens Music scenę przejmie zespół Dezerter. Formacja świętuje właśnie 45-lecie działalności, jednak zespół zamiast oglądać się za siebie, nadal mocno prze naprzód. Dowodem tego jest najnowsza płyta „Wolny wybieg”, która miała swoją premierę 13 lutego 2026 roku. Materiał nagrany jesienią ubiegłego roku to surowy i niezwykle dynamiczny komentarz do współczesnych absurdów oraz wszechobecnej inwigilacji. Podczas jedynego w tym roku koncertu w Łodzi będzie można na żywo usłyszeć zarówno nowe kompozycje, jak i doskonale znane utwory z bogatego dorobku grupy. Dezerter wystąpi w niezmienionym od początku istnienia składzie: Robert Matera (gitara, wokal, muzyka), Krzysztof Grabowski (perkusja, teksty, artwork) oraz Jacek Chrzanowski (bas, wokal).

Solidną dawkę muzycznej energii z wyrazistym ironicznym przekazem przywiezie też Hugh Cornwell – pierwszy wokalista i gitarzysta ikonicznej grupy The Stranglers, współautor ich największych przebojów, takich jak: Strange Little Girl, Always The Sun, Skin Deep czy No More Heroes. Z macierzystą formacją nagrał 12 albumów, a po opuszczeniu zespołu w 1990 roku wydał 10 płyt solowych. Artysta pojawił się w Polsce wraz z The Stranglers tylko raz w 1986 roku, na planie programu telewizyjnego „Jarmark” na stadionie ŁKS-u. Tym razem w Łodzi już bez playbacku Cornwell wystąpi z materiałem z ostatniego albumu koncertowego All The Fun Of The Fair. Publiczność w Wytwórni może więc liczyć na unikalne połączenie jego autorskiego materiału z wybranymi hitami The Stranglers w jego własnych aranżacjach.

Muzyczną kulminacją wieczoru będzie ostatni łódzki koncert Lecha Janerki – postaci absolutnie kultowej, nagrodzonej przez festiwal statuetką Człowieka ze Złotym Uchem w 2014 roku. Artysta zagra swój ostatni koncert w Łodzi, w ramach trasy wieńczącej karierę rozpoczętą jeszcze w latach osiemdziesiątych wraz z grupą Klaus Mitffoch. W programie nie zabraknie hymnu pokolenia „Jezu jak się cieszę” czy „Ogniowych strzelb”. Mistrz nie tylko przypomni „Konstytucje”, „Niewole” czy „Rower”, ale też wykona nowsze utwory z albumów „Plagiaty” i „Gipsowy odlew falsyfikatu”.