IKS

Beyond The Black – „Break The Silence” [Recenzja]

Beyond the Black od ponad dekady konsekwentnie buduje swoją pozycję na europejskiej scenie symfonicznego metalu, poruszając się pomiędzy melodyjną przystępnością a emocjonalnym rozmachem. Na czele zespołu stoi Jennifer Haben, dziś już jedyna przedstawicielka pierwotnego składu, która z wyczuciem prowadzi formację ku brzmieniu coraz bardziej otwartemu i zróżnicowanemu, a jednocześnie wiernemu jej emocjonalnemu rdzeniowi. Najnowsze wydawnictwo grupy, „Break the Silence”, jawi się jako kolejny krok w tej ewolucji: odważny, świadomy i nastawiony na poszerzanie stylistycznych horyzontów bez zrywania z dotychczasową tożsamością. Jak ten balans wypada w praktyce? O tym za chwilę.

Historia Beyond the Black liczy już dwanaście lat i od samego początku rozwijała się w obiecującym tempie. Debiutancka płyta, „Songs of Love and Death” z 2015 roku, oraz wydany rok później „Lost in Forever” zostały bardzo dobrze przyjęte, co szybko ulokowało zespół w czołówce młodej fali metalowych zespołów. Niedługo później formacja stanęła przed pierwszym poważnym kryzysem, w wyniku którego szeregi grupy opuścili instrumentaliści, a pełną odpowiedzialność za kierunek Beyond the Black przejęła Jennifer Haben. Tamten moment paradoksalnie nadał nowy impet rozwojowi zespołu. W kolejnych latach grupa intensywnie koncertowała na arenie międzynarodowej odwiedzając m.in. Wielką Brytanię, Czechy, Polskę czy Japonię, a także występując w roli supportu przed takimi legendami jak Aerosmith czy Scorpions.

 

Trzecie wydawnictwo, „Heart of the Hurricane”, otworzyło Beyond the Black drzwi do pierwszej dużej europejskiej trasy koncertowej w roli headlinera, w znacznej mierze wyprzedanej i potwierdzającej rosnącą pozycję zespołu. Rok 2020 przyniósł czwarty studyjny album, „Hørizøns”, który umocnił ten status i pokazał formację jako coraz bardziej świadomą własnego języka muzycznego. Po dobrze przyjętym krążku „Beyond the Black” z 2023 roku zespół stanął jednak przed nowym wyzwaniem: jak zachować rozmach i epickość charakterystyczną dla symfonicznych odmian rocka i metalu, a jednocześnie uniknąć twórczej powtarzalności. Pewne sygnały nadchodzących zmian pojawiły się 10 grudnia 2024 roku, kiedy ogłoszono europejską trasę „Rising High Tour”, zaplanowaną na przełom stycznia i lutego 2026 roku. Informacja ta niemal automatycznie rodziła przypuszczenia o nowym materiale – i słusznie. W czerwcu 2025 roku światło dzienne ujrzał singiel „Rising High”, a miesiąc później zespół oficjalnie potwierdził, że szósty album studyjny, „Break the Silence”, ukaże się 9 stycznia 2026 roku, tuż przed startem trasy koncertowej.

 

zdj. materiały promocyjne

„Break the Silence” jawi się jako bezpośrednia odpowiedź niemieckiej formacji na nowe artystyczne wyzwania. To album o wyraźnym, konceptualnym rdzeniu – opowieść o ciszy, izolacji i potrzebie komunikacji w coraz bardziej podzielonym świecie. Beyond the Black nie poprzestaje jednak na rozwijaniu sprawdzonej formuły, lecz z wyczuciem i odwagą flirtuje z nowymi stylistykami. Zespół stawia tym razem na krótsze, bardziej zwarte i dynamiczne kompozycje, co nadaje materiałowi świeżości oraz wyraźnego impetu. Całość zamyka się w niespełna 38 minutach, dzięki czemu album unika pułapki przeładowania treścią – problemu, który choć dziś występuje rzadziej, wciąż potrafi odebrać płytom klarowność i siłę oddziaływania.

Do najmocniejszych punktów albumu bez wątpienia należy mistyczny „Let There Be Rain” z udziałem legendarnego chóru The Mystery of the Bulgarian Voices, który wnosi do kompozycji głębię oraz wyraźny orientalny koloryt. Równie przekonująco wypada „Can You Hear Me” – wokalny duet Jennifer Haben i Asumi z japońskiej formacji Lovebites, będący nie tylko spotkaniem dwóch odmiennych światów, lecz także przykładem naturalnej, pozbawionej nachalności współpracy. Nie sposób pominąć udziału drugiego gościa: Chrisa Harmsa, frontmana Lord of the Lost, którego charakterystyczny niski głos nadaje „The Art of Being Alone” mroczniejszego, bardziej introwertycznego charakteru. Na tym tle intrygująco prezentuje się również „(La vie est un) Cinéma” – częściowo francuskojęzyczna kompozycja, stanowiąca wyraźną nowość w dotychczasowej stylistyce Beyond the Black i potwierdzająca otwartość zespołu na poszerzanie własnego języka wyrazu.

 

 

Nie wszystko jednak wypada tu równie przekonująco. Na tle wcześniejszych dokonań „Break the Silence” sprawia momentami wrażenie zbyt uproszczonego, nadmiernie wygładzonego materiału. Określenie „eurowizyjny metal” nie byłoby w tym kontekście znaczącą przesadą. Patosu, wpisanego w estetykę symfonicznego metalu, jest tu pod dostatkiem, podobnie jak chwytliwych melodii, jednak całość bywa zbyt cukierkowa i przewidywalna. Również niektóre próby sięgania po gospelowe czy funkowe wpływy nie zawsze okazują się trafione i częściej brzmią jak stylistyczne dodatki niż realne poszerzenie środków wyrazu. Album broni się jednak spójnością i wyraźną odwagą artystyczną. Beyond the Black nie chce stać w miejscu i świadomie podejmuje ryzyko, nawet kosztem nierówności materiału. W tym przypadku bilans zysków i strat wypada mniej więcej pośrodku – to płyta, do której raczej nie będę wracał w całości, częściej sięgając po wybrane najmocniejsze kompozycje.

 

„Break the Silence” to album przejściowy – świadectwo zespołu stojącego na rozdrożu między sprawdzoną estetyką symfonicznego metalu a potrzebą redefinicji własnego brzmienia. Beyond the Black pokazuje tu ambicję, otwartość i gotowość do podejmowania ryzyka, oferując materiał spójny, dynamiczny i momentami naprawdę intrygujący. Jednocześnie nadmierne wygładzenie i skłonność do uproszczeń sprawiają, że nie wszystkie pomysły wybrzmiewają z należytą siłą. To płyta, która bardziej interesuje jako etap ewolucji niż jako pełne artystyczne spełnienie – z kilkoma utworami, do których warto wracać, ale bez potrzeby częstych odsłuchów całości. Jeśli „Break the Silence” ma wyznaczać kierunek dalszego rozwoju Beyond the Black, to jest to krok odważny, choć jeszcze nie w pełni przekonujący.

 

Szymon Pęczalski

 

Już 30 stycznia będzie można przekonać się jak nowy materiał sprawdza sie na żywo. Zespół wystąpi w warszawskiej Proximie. Organizatorem koncertu jest Knock Out Productions.

 

Pamiętajcie, żeby wspierać swoich ulubionych artystów poprzez kupowanie fizycznych nośników, biletów na koncerty oraz gadżetów i koszulek.

 

 

 

 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych:

👉 Facebook

👉 Instagram

IKS
Udostępnij i poleć znajomym!

Dodaj komentarz

IKS

SztukMix - Strona poświęcona szeroko pojętej sztuce

© SztukMix 2020