Animations to zespół, który od lat idzie własną ścieżką, konsekwentnie rozwijając swój język ciężaru, melodii i technicznej precyzji. Groove / death metalowy skład z Jaworzna ma na koncie już pięć pełnych albumów, a każdy kolejny materiał pokazuje, że to formacja świadoma, dojrzała i nieszukająca tanich skrótów. Od debiutanckiego „Animations” z 2007 roku, przez „Reset Your Soul”, „Private Ghetto” i „Without the Sun”, aż po rozbudowane „Contemporary Guide to Modern Living” z 2023 roku – zespół systematycznie budował swoją pozycję, balansując między metalem progresywnym, nowoczesnym ciężarem i melodyjną nośnością. EP „Definition of Mad”, nagrana w 2025 roku po wspólnych koncertach z Sceptic, jest świadomym krokiem w inną stronę: krótszą, bardziej skondensowaną i uderzającą.
Nowe wydawnictwo to 25 minut zwartego, intensywnego materiału, który koncentruje się na kondycji psychicznej człowieka, presji współczesnego świata i nieustannym poszukiwaniu balansu. To muzyka nerwowa, gęsta, momentami duszna, ale jednocześnie bardzo przemyślana i klarowna w przekazie. Animations rezygnują tu z nadmiernej rozbudowy form, stawiając na emocjonalny strzał w punkt. Słychać to już od pierwszych sekund – potężna perkusja, szybkie tempo i agresywny wokal budują napięcie, które nie opada do samego końca EP-ki. Jednocześnie zespół świetnie operuje kontrastem: ryczące partie wokalne sąsiadują z czystymi, melodyjnymi refrenami, a mrok i furia przeplatają się z momentami zwolnień, przestrzeni i melancholii.

Bardzo ważną rolę odgrywa tu elektronika – subtelna, ale znacząca. Pojawia się jako element budujący klimat, podkreślający emocje i psychologiczny ciężar materiału, nigdy jako ozdobnik oderwany od całości. W utworach takich jak „Golden Boy” czy „Save Me From Me” elektronika współgra z gitarową ścianą dźwięku, potęgując poczucie narastającego napięcia, wewnętrznego chaosu i walki z samym sobą. Zespół doskonale wie, kiedy przycisnąć, a kiedy zostawić słuchaczowi chwilę oddechu – zwolnienia, progowe zagrywki i przestrzenne solówki gitarowe działają tu jak emocjonalne pęknięcia w zwartej konstrukcji EP-ki.
„Definition of Mad” to materiał bardzo spójny, ale jednocześnie zróżnicowany. Są tu momenty stricte nowoczesnego, przebojowego metalu, jak i fragmenty mocniej osadzone w progresywnym myśleniu o kompozycji. Sekcja rytmiczna pracuje jak dobrze naoliwiona maszyna – precyzyjnie, agresywnie i z ogromną energią – a gitary tną, miażdżą i prowadzą narrację bez zbędnego efekciarstwa. Wokal Frantza Wołocha jest jednym z najmocniejszych punktów tego wydawnictwa: potrafi być wściekły, niemal zwierzęcy, by za chwilę przejść w czyste, nośne linie pełne emocji i niepokoju. To właśnie na styku tych kontrastów rodzi się największa siła EP-ki.
Całość zamyka się w pięciu kompozycjach, które słuchane razem tworzą intensywną, emocjonalną podróż. „Definition of Mad” nie jest materiałem do biernego odsłuchu w tle – to EP-ka, która wciąga, męczy, prowokuje i zostawia słuchacza z potrzebą ponownego naciśnięcia play. Raz jeszcze, i jeszcze. Animations udowadniają, że krótsza forma wcale nie oznacza mniejszej siły rażenia. Wręcz przeciwnie – to pięć rewelacyjnych numerów na światowym poziomie, które pokazują zespół w znakomitej formie twórczej i mentalnej. Jeśli tak brzmi definicja szaleństwa według Animations, to ja wchodzę w to bez wahania.
Marek Pruszczyński (Dezarbuzator)
Pamiętajcie, żeby wspierać swoich ulubionych artystów poprzez kupowanie fizycznych nośników, biletów na koncerty oraz gadżetów i koszulek. Płyta dostępna (tutaj)
Obserwuj nas w mediach społecznościowych: