IKS

Stonus – „Space to Dive” [Recenzja], wyd. Ripple Music

Stonus to cypryjski zespół (obecnie stacjonujący w Londynie), który uraczył w tym roku słuchaczy albumem „Space to Dive”, na którym łączy w jedno trzy światy: stonerowe riffowanie, psychodeliczne przestrzenie oraz progresywne zacięcie. Jest to też pierwszy album formacji, który w pełni zaskoczył w tym, co mi pozostało z mózgu. „Space to Dive” okazał się być tym brakującym puzzlem w układance, tudzież ostatnim brakującym elementem mozaiki.

Muzyka oferowana na „Space to Dive” nie jest ani oczywista, ani prosta, jednakże ma w sobie swoisty hipnotyzm, który sprawia, że chce się do niej wracać. Kwaśne, psychodeliczne pasaże, zamiłowanie do połamanych dźwięków i nagłych zmian, ale też buczące riffy, energia oraz zapadające w pamięć motywy. Tak najprościej nazwałbym cechy składowe nowego albumu Cypryjczyków. Już od pierwszych dźwięków czuć, iż Stonus przygotował muzykę, która płynie, a jej prąd porywa słuchacza. Jak to w przypadku progresywnej muzyki: prąd jest raz szybszy, raz wolniejszy, raz podtapiający, raz unoszący na tafli. Zmienność jest tutaj jedyną rzeczą stałą.

 

zdj. Andriana Lagoudes

 

Widać też niezwykłe rozmiłowanie muzyków do hipnotyzowania oraz oczarowywania słuchacza: grube riffy i ekspresyjny wokal lubi tutaj ustąpić miejsca przepastnym, psychodelicznym przestrzeniom oraz progresywnym eskapadom w tajemnicze dźwięki i nietypowe rytmy, aby następnie powrócić w ciężki i pełen emocji stoner. Nieważne, czy formacja akurat gruzuje słuchacza pobudzającym riffem i osadzonym rytmem, czy wystawia umysł na próbę poprzez połamane dźwięki, czuć że doskonale odnajdują się w tym, co robią.

Album to też istna kopalnia motywów, które eksplorowane są poprzez różnorodne tempa oraz natężenie wrażeń. Potrafi być tu zarówno mroczno i depresyjnie, jak i ekstatycznie. Poszczególne utwory zdają się być jedynie umowne, ponieważ Stonus z niezwykłą naturalnością przechodzi w ramach poszczególnych kawałków przez najróżniejsze i nawet, na pierwszy rzut ucha, najdziwniejsze zmiany, często kontrastując z sobą skrajne emocje, jak i skrajnie różne ciężary. Formacja potrafi na przykład konkretnie przygruzować, aby następnie wkroczyć w motywy przypominające czarodziejskie inwokacje, greckie motywy dźwiękowe, i bez żadnego ostrzeżenia dobić sludge’owym ciosem.

 

 

Jest to też kolejny album, który jest istnym miszmaszem gatunkowym w najlepszym tego słowa znaczeniu, i pokazujący jak niezwykle plastycznym i pojemnym gatunkiem jest stoner metal, czy szeroko pojęty heavy rock, oraz jak wdzięcznie proste, gruzujące riffowanie można połączyć z prostującymi fałdy na mózgu psychodeliczno-progresywnymi wyprawami w nieznane. Jeśli chcecie muzyki, która zaoferuje pełne spektrum przeżywania sztuki: transcendencję, depresję, smutek, ekstazę, trans i moc, to odpalajcie „Space to Dive” i zanurzcie się wraz ze Stonusem w niezwykły świat, w którym to wszystko się przeplata, a słuchacz czuje się niczym widz w amfiteatrze oglądający tragikomedię, targany sprzecznymi emocjami.

 

 

Marek Oleksy  (Gruz Culture Propaganda)

 

 

 

Pamiętajcie, żeby wspierać swoich ulubionych artystów poprzez kupowanie fizycznych nośników, biletów na koncerty oraz gadżetów i koszulek.

 

IKS
Udostępnij i poleć znajomym!

Dodaj komentarz

IKS

SztukMix - Strona poświęcona szeroko pojętej sztuce

© SztukMix 2020