IKS

Weedow – „Soundquarium: Live Session” [Recenzja], wyd. self-released

Weedow to młody zespół z Krakowa, który proponuje muzykę wolną, ciężką, psychodeliczną oraz mistyczną. W ich dyskografii znajdziecie dwie pozycje: wydany w 2024 roku album studyjny „Weedow” oraz niedawne nagranie na setkę: „Soundquarium: Live Session”. Album w formie live session składa się ze wstępu oraz trzech utworów: dwóch znanych z eponimicznego debiutu czyli „Delusion” i „Threnody” oraz z kawałka, który nie ukazał się jeszcze w nagranej formie: „Liquid Sand”. Całość wydawnictwa została nagrana na sali prób zespołu Fish Basket, dzięki czemu udało się uchwycić niesamowitą głębię brzmienia.

To, co jest najmocniejszą cechą tego minialbumu, to niezwykła magia, jaka wytwarza się od samego początku, gdy wybrzmiewają pierwsze dźwięki rozgrzewki. Stoner grany przez formację jest niezwykle ciężki oraz mistyczny, pełny tego nieuchwytnego magicznego pierwiastka, który sprawia, że poprzez sam dźwięk słuchacz przenosi się do innego wymiaru, do innej przestrzeni.

 

zdj. Tymon Wojciechowski

 

Riffy pełne gruzu mieszają się z niezwykłym bluesowym feelingiem oraz kwaśną, hipnotyzującą psychodelią. Znane już utwory uderzają z kompletnie nową siłą mimo tego, iż studyjnie również wypadały znakomicie. Na nowym nagraniu to, co brudne, wybrzmiewa jeszcze bardziej brudno i bucząco, sprawiając, iż jestem kompletnie kupiony, a moja uwaga skupia się na tej pulsującej masie dźwiękowej od której drży powietrze.

Na szczególną uwagę zasługuje tutaj nowy utwór, „Liquid Sand”, na którym kapela pokazuje słuchaczowi, iż niestraszne są im również bardziej piaszczysto-orientalne klimaty. Utwór działa na mnie niczym zaklinacz węży na syczącego gada: wpadam w niezły trans podczas słuchania tego utworu. Gdy muzyka na albumie się skończyła, autentycznie siedziałem jak oszołomiony patrząc się wprost. Potrzebowałem chwili, aby dojść do siebie.

 

 

Właśnie ta transowość, ta riffowa rytualność sprawiają, iż album może być katowany na okrągło, raz po razie. Czuć tutaj niezwykłą chemię pomiędzy muzykami oraz prawdziwą pasję do muzyki, a także miłość do nas, słuchaczy. Od początku do końca tego albumu Weedow ma mnie w garści: jestem całkowicie pochłonięty przez ich muzykę. Zawsze uważam, iż na salach prób zespołów dzieje się najprawdziwsza magia. Jakby na to nie patrzeć, zespoły w warunkach sali prób grają bez żadnego skrępowania i potrafią niezwykle mocno popłynąć. Na „Soundquarium” słuchacz jest właśnie świadkiem takiego odpłynięcia, kiedy zespół daje się kompletnie ponieść muzyce.

 

 

Marek Oleksy (Gruz Culture Propaganda)

 

 

Pamiętajcie, żeby wspierać swoich ulubionych artystów poprzez kupowanie fizycznych nośników, biletów na koncerty oraz gadżetów i koszulek.

 

IKS
Udostępnij i poleć znajomym!

Dodaj komentarz

IKS

SztukMix - Strona poświęcona szeroko pojętej sztuce

© SztukMix 2020