IKS

A.A. Williams [Rozmowa]

A.A. Williams nie trzeba jakoś szczególnie przedstawiać polskiej publiczności, bo pomimo tylko dwóch albumów studyjnych na koncie zagrała już u nas kilkanaście razy. Od dłuższego czasu nie wydała jednak albumu studyjnego – milczenie w tym zakresie trwa od 2022 roku. Wydaje się jednak, że coś się zaczyna dziać… Dwa nowe single, teledyski, trasa koncertowa, kontrakt z nową wytwórnią o dość nietypowej stylistyce… Informacje najlepiej sprawdza się u źródła, a kolejna wizyta Brytyjki w Polsce była dobrą ku temu okazją.

Za wsparcie w przeprowadzeniu tej rozmowy dziękujemy Knock Out Productions, którzy organizowali 24 lutego 2026 roku koncert artystki w Voodoo Club.

 

Adrian Pokrzywka: Niedawno wydałaś dwa single. To twój pierwszy nowy materiał od dłuższego czasu. Ukazały się one w nowej wytwórni, więc można by przypuszczać, że są zapowiedzią czegoś większego. Czy to prawda i na horyzoncie pojawi się nowy album?

 

 

A.A. Williams: Zawsze nad czymś pracuję. Nie jestem pewna, czy mogę o tym mówić na tym etapie, ale wkrótce pojawi się więcej informacji.

 

 

AP: Odeszłaś z wytwórni Bella Union, do której katalogu pasowała mi twoja twórczość. Podpisałaś teraz kontrakt z Reigning Phoenix Music, która zajmuje się głównie heavy metalem. Co stoi za tą zmianą? Czy nagrywasz teraz album heavymetalowy?

 

 

AAW: Moja umowa z Bella Union dobiegła końca i znalazłam nowy dom w Reigning Phoenix. Ogólny styl wytwórni nie determinuje mojej muzyki, tak jak nie zmieniam sposobu pisania, by się do czegoś dopasować. Moja muzyka nigdy nie będzie heavy metalem jako takim, ale jest ciężka na swój sposób i zawsze będą w niej elementy metalowe.

 

 

AP: Jeśli chodzi o teksty, obie nowe piosenki wydają się poruszać temat trudnego związku, w którym bohater wydaje się kruchy i zależny od adresata. Czy teksty odnoszą się do twoich osobistych doświadczeń? Jeśli tak, to czy pisanie o tym sprawia, że czujesz się w jakikolwiek sposób niekomfortowo? A może wręcz przeciwnie – potrzebujesz tego?

 

 

AAW: „Just a Shadow” nie dotyczy relacji z osobą, ale z mroczniejszymi stronami twojej własnej osobowości. To skomplikowany związek, ale każdy z nas musi sobie z tym prędzej czy później poradzić. Pisanie o tym i o innych tematach związanych z emocjami lub skomplikowanymi związkami wcale mi nie przeszkadza. Robię to, bo nie tylko pomaga mi to przepracować pewne rzeczy, ale uważam, że potrzebujemy przyglądać się naszym emocjom i doświadczeniom, które odzwierciedlone są w muzyce – czy ogólnie w sztuce, którą konsumujemy. Wiedza, że inni ludzie zmagają się z tymi samymi problemami, jest pocieszająca.

 

 

 

AP: Wydaje mi się, że osiągnęłaś sukces dość szybko, co pozwoliło ci występować jako headliner lub co-headliner podczas całkiem sporych tras koncertowych. Czy też tak to postrzegasz? I czy masz ochotę na więcej – chciałabyś grać w większych miejscach? Czy to w ogóle jest dla ciebie ważne, czy po prostu muzyka i możliwość grania przed ludźmi liczą się najbardziej?

 

 

AAW: Myślę, że kiedy ludzie widzą, jak kariera artysty nabiera tempa, zapominają o całej pracy, która dzieje się za kulisami, o latach ćwiczeń i doskonalenia rzemiosła, które mają miejsce, zanim cokolwiek wydasz. Jestem zadowolona z tempa, w jakim rozwijała się moja kariera, ale oczywiście zawsze chcę ją dalej budować. Świetnym wskaźnikiem tego, jak mi idzie, jest wielkość sal koncertowych, w których występuję. Cieszę się z tego, że się powiększają. To nie jest najważniejsze, ale tworząc muzykę, chcę dzielić się nią z jak największą ilością osób. Nie chodzi więc o wielkość klubu, a o ludzi w nim obecnych.

 

 

AP: W zeszłym roku wystąpiłaś w ramach sesji Audiotree. Uważam to za zaszczyt, wielu moich ulubionych artystów grało tam wcześniej. Czy to był ważny koncert również dla ciebie? Możesz mi trochę o nim opowiedzieć?

 

 

AAW: Audiotree to bardzo ceniony kanał, w którego sesjach biorą udział niesamowite zespoły. Fani Audiotree są bardzo otwarci na szeroki wachlarz gatunków muzycznych, więc bardzo cieszę się, że dobrze przyjęli to, co robię. Dzień naszego występu był dla nas świetną zabawą. Wpadliśmy do ich studia w Chicago, gdy pod koniec 2024 roku byłam w trasie po Stanach Zjednoczonych.

 

 

AP: Bardzo podobał mi się twój album z coverami – „Songs from Isolation”. Wybrałaś świetne utwory i wykonałaś je w bardzo interesujący, minimalistyczny sposób. Czy masz jakieś inne covery, które zostały wtedy nagrane, ale nie trafiły na tę płytę? Planujesz kontynuować ten pomysł i wydać na przykład „Songs from Isolation 2”?

 

 

AAW: Bardzo podobało mi się tworzenie tego albumu. To było też wielkie wyzwanie, aby wziąć kilka niesamowitych piosenek i spróbować zredukować je do samej esencji, zachowując jednocześnie jak najwięcej z ich oryginalnego charakteru. Jest w tym też odrobina presji, bo to ulubione utwory niektórych ludzi, więc naprawdę chcesz mieć pewność, że oddajesz tym piosenkom sprawiedliwość. Nie nagrałam wtedy nic więcej ponad to, co już zostało opublikowane, ale chętnie bym coś jeszcze stworzyła. Mam długą listę piosenek, które chciałabym wypróbować, kiedy będę miała czas. Nie wiem jednak, czy kiedykolwiek ujrzą światło dzienne, czy będą tylko czymś, co zrobię dla siebie.

 

zdj. materiały promocyjne

 

AP: Po wydaniu swojej drugiej płyty powiedziałaś w wywiadzie dla SztukMix, że słyszysz różnicę w swoim śpiewie między pierwszą EP-ką a drugim albumem studyjnym. Czy ten proces trwa nadal i czy powiedziałabyś, że stajesz się lepszą wokalistką?

 

 

AAW: Śpiewanie jest jak każda inna czynność fizyczna lub techniczna – im częściej to robisz, tym bardziej się do tego przyzwyczajasz, uczysz się, jak to kontrolować, poznajesz swoje granice i wiesz, kiedy się zmusić. Im dłużej ćwiczysz coś takiego, tym bardziej się docierasz, tym mniej poprawek wprowadzasz. I możesz później przekazać więcej szczegółów podczas swojego występu. Najważniejsze dla mnie jest to, żebym dobrze śpiewała, dawała ludziom dobry koncert i wyrażała się w swoich utworach najpełniej, jak potrafię. Więc jeśli mogę się jeszcze doskonalić, to robię to i mam nadzieję robić to tak długo, jak pozwoli mi na to moje ciało.

 

 

AP: Obecnie jesteś w trasie koncertowej po Europie, a twój ostatni album ukazał się w 2022 roku. To dość nietypowe posunięcie – zazwyczaj artyści promują nowo wydane płyty. Czym jest w takim razie motywowana ta trasa i jaki materiał grasz na żywo?

 

 

AAW: Uważam, że to nie jest zbyt dziwne. Od kilku lat nie koncertowałam w Wielkiej Brytanii czy w Europie, a mam kilka nowych utworów. Czasami ludzie wyruszają w trasę, bo mają na to ochotę! Repertuar to prawdziwa mieszanka – lubię mieć pewność, że przygotowałam inną setlistę niż podczas poprzedniego występu. Uważam, że ważne jest, by publiczność nie dostała tego samego show, co ostatnio. Jeśli ludzie zamierzają oglądać mnie wiele razy, myślę, że o wiele fajniej jest stworzyć dla nich inny występ, zamiast po prostu powtarzać to samo. Poza tym, mam zbyt wiele piosenek, by zagrać je wszystkie, więc muszę być wybredna. Oczywiście podczas koncertów wykonuję najnowsze single, ale poza tym setlista to prawdziwa mieszanka.

 

 

AP: Skoro jesteś teraz w trakcie trasy [rozmowa odbyła się pod koniec lutego – przyp. AP], muszę zapytać, jak ci idzie? Czy spotykasz się z dobrym odbiorem? Czy na koncerty przychodzi dużo ludzi? Które miejsce, z tych, w których już w tym roku grałaś, wspominasz najlepiej?

 

 

AAW: Dziękuję, idzie świetnie. Na koncerty przychodzi więcej osób niż ostatnio, a w niektórych miastach widzę tych samych ludzi, którzy oglądali mnie poprzednio. Publiczność jest niesamowita, pełna szacunku i naprawdę się angażuje w moje występy. Wspaniale jest patrzeć, jak ludzie fizycznie reagują na twoją muzykę, gdy grasz. Było kilka konkretnych koncertów, które miały w sobie coś wyjątkowego, ale każdy występ był świetny. Bardzo podobał mi się koncert w Warszawie, publiczność dopisała, a klub [Voodoo Club – przyp. AP] był bardzo klimatyczny, sama bym do niego chętnie wyszła na noc!

 

 

AP: Jakie masz plany na resztę roku, gdy skończysz trasę? Planujesz jakieś występy na festiwalach poza ogłoszonym dotychczas na Mystic Festivalu w Gdańsku?

 

 

AAW: Ogłoszono kilka moich występów na festiwalach. Oprócz Mystic będę na Ressurection, Brutal Assault, Ankea i Colossal Weekend. Właśnie ogłosiłam też, że będę w lato supportować A Perfect Circle, co mnie bardzo cieszy.

 

 

Rozmawiał Adrian Pokrzywka

 

 

IKS
Udostępnij i poleć znajomym!

Dodaj komentarz

IKS

SztukMix - Strona poświęcona szeroko pojętej sztuce

© SztukMix 2020