IKS

Artur B. Chmielewski, Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka – Kosmiczne wyzwania. Jak budować statki kosmiczne, dogonić kometę i rozwiązywać galaktyczne problemy, wyd. Znak Emotikon

 

Kosmos to dla mnie… totalny kosmos! Kiedy więc towarzysz mojego życia (skądinąd zakochany nie tylko we mnie, ale i w astronomii) zaczyna opowiadać o kolejnych kosmicznych odkryciach i nowych aplikacjach do obserwacji wszechświata, to mój mózg wskakuje na szósty bieg, a i tak nie zawsze nadąża. Nie ukrywam, że bywa to bardzo frustrujące. Świat byłby piękniejszy, gdyby ów astronomiczną nomenklaturę ktoś przetłumaczył mi na tzw. nasze. Czekałam, czekałam i ku memu zaskoczeniu doczekałam się!

 

Zaczęło się dobrze, bo od twardej okładki (czyli tak, jak lubię najbardziej) i ilustracji, która nie pozostawiała złudzeń co do tego, że w środku znajdę więcej świetnych grafik. Nie pomyliłam się. Chwilę później pozdrawiał mnie już sam Papcio Chmiel! Możecie wierzyć lub nie, jednak niebywale mnie to rozczuliło. Wielu z nas na Papciu się wychowało, w tym przede wszystkim niejaki Artur Bartosz Chmielewski – oczywiście zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa. „Kiedy się urodziłem, mój tata pomyślał, że zabawnie będzie nadać mi imiona, które wraz z nazwiskiem dadzą inicjały ABC”. Co bardziej zabawne, Papcio zawsze chciał, by jego syn zajmował się sztuką, więc wysyłał go na różne warsztaty i zajęcia. Jak sam Artur przyznaje – „Z tamtej nauki niewiele wyszło, ale zostało mi jedno: w miejscu, w którym pracuję (o tym za chwilę), wszyscy używają skrótu mojego imienia i mówią do mnie po prostu Art, co po angielsku oznacza właśnie sztuka”.

 

Dosyć tego przydługiego wstępu! Przed Wami polski inżynier pracujący w NASA, współtwórca marsjańskiego łazika elektrycznego, jeden z umysłów misji sond kosmicznych Galileo, Ulysses, Cassini-Huygens, menadżer misji Rosetta – Art Chmielewski, w towarzystwie Eweliny Zambrzyckiej-Kościelnickiej – dziennikarki popularnonaukowej związanej m.in. z Centrum Badań Kosmicznych PAN. Oboje w projekcie książki pt. „Kosmiczne wyzwania. Jak budować statki kosmiczne, dogonić kometę i rozwiązywać galaktyczne problemy”. Zrobiło się poważnie? Nie bójcie się. Nie będzie naukowego bełkotu, a rzetelnie przekazana wiedza, w niespotykany sposób. Dokładnie taki, jakbyście trafili do Centrum Nauki Kopernik, tylko w papierowej odsłonie. Co więcej, będzie to przygoda zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych – pełna ciekawostek,  jakich nigdzie indziej nie znajdziecie. Książka jest wypełniona wiedzą z zakresu inżynierii kosmicznej, kreatywnymi ćwiczeniami i eksperymentami do samodzielnego wykonania w domu. To prawdziwa nauka przez zabawę. Bez nudy, bez powielania wiedzy z podręczników. To niezwykłe opowieści równie niezwykłego człowieka, o nie mniej niezwykłych zjawiskach. Co mnie jeszcze urzekło? Postawa życiowa pana Artura i jasny przekaz płynący z książki – nie ma rzeczy niemożliwych, wystarczy pokombinować. Kreatywne, niczym nieskrępowane myślenie to klucz do sukcesu w każdej dziedzinie życia. Kosmiczna książka!

 

Jeśli chcecie wiedzieć, dlaczego NASA może być dozgonnie wdzięczna pszczołom, jaki numer łazik Opportunity wykręcił inżynierom, dlaczego Księżyc wcale nie jest taki romantyczny, na jakiego wygląda i co mają wspólnego mleko w proszku, wykrywacz dymu oraz smartfon…  to zapraszam do lektury „Kosmicznych wyzwań”.

 

Teraz następuje ten moment, w którym powinnam wystrzelić z rękawa wachlarzem ciekawostek. A guzik! Ciekawostek nie będzie. Nie po to pan Artur i pani Ewelina arcyciekawą książkę napisali, żebym teraz streszczała ją dla leniwych.

 

No dobrze… zdradzę jeszcze, że Papcio Chmiel na samych pozdrowieniach nie osiadł i narysował to i owo.

 

Ocena (w skali od 1 do 10) 8 planet

🪐🪐🪐🪐🪐🪐🪐🪐

 

Anna Rok

IKS
Udostępnij i poleć znajomym!

Ten post ma jeden komentarz

  1. Anonim

    Świetnie! Chcę to!

Dodaj komentarz

najczęściej czytane

IKS